Dziennik Gazeta Prawana logo

Przełomowe odkrycie. Teleskop Webba udowodnił, jak powstają gwiazdy

26 czerwca 2024, 06:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nowe zdjęcie Mgławicy Węża
Nowe zdjęcie Mgławicy Węża/YouTube
Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba za sprawą bezprecedensowych zdjęć pokazał, że gwiazdy zwykle obracają się w tym samym kierunku, co chmury, z których powstają. Astronomowie od dawna szukali na to dowodu. Jesteśmy świadkami "historycznego zapisu fundamentalnych zjawisk" - twierdzą naukowcy.

Teleskop Jamesa Webba po raz pierwszy nadesłał zdjęcia od dawna poszukiwanego przez astronomów zjawiska. 

Przełomowe zdjęcia

W bogatej w rodzące się gwiazdy mgławicy Wąż Webb sfotografował wypływy protogwiazdowe - powstające, gdy strumienie gazu uciekające z bardzo młodej gwiazdy zderzają się z otaczającym ją gazem i pyłem. Wszystkie te struktury w zbadanym miejscu skierowane są w tę samą stronę. To kluczowa informacja.

Astronomowie od dawna zakładali, że kiedy chmury gazu zapadają się, tworząc gwiazdy, to gwiazdy te mają tendencję do obracania się w tym samym kierunku. Jednak jak dotąd nikt tego bezpośrednio nie zaobserwował. Te układające się razem, wydłużone struktury to historyczny zapis fundamentalnych zjawisk dotyczących narodzin gwiazd – mówi kierujący badaniami Klaus Pontoppidan z Jet Propulsion Laboratory w NASA.

Naukowcy wyjaśniają, że kiedy gazowy obłok zapada się, szybko się jednocześnie obraca. Wokół młodej gwiazdy powstaje dysk z materii, przypominający trochę wir tworzący się wokoło odpływu wanny. Powstające w tym dysku wirujące pole magnetyczne wyrzuca część materiału w postaci skierowanych w przeciwne strony dwóch bliźniaczych strumieni prostopadłych do powierzchni dysku.

Na zdjęciach wykonanych przez Teleskop Webba widać również, jak strumienie te tworzą fale uderzeniowe, gdy zderzają się z otaczającym gwiazdę gazem (m.in. wodorem i tlenkiem węgla).

Ten obszar Mgławicy Wężownik stał się wyraźnie widoczny dopiero dzięki Teleskopowi Webba - skomentował Joel Green ze Space Telescope Science Institute w Baltimore. - Teraz jesteśmy w stanie uchwycić te niezwykle młode gwiazdy i ich wypływy, z których niektóre wcześniej były widoczne tylko jako plamy lub były całkowicie niewidoczne w długościach fal widzialnych z powodu przesłaniającego je gęstego pyłu.

Skład chemiczny chmury

To dopiero początek badań tego rejonu – podkreślają naukowcy. I zamierzają sprawdzić skład chemiczny chmury. Chcą się np. dowiedzieć, w jakim stopniu różne lotne substancje mogą przetrwać proces tworzenia się gwiazd i planet.

Wyniki później porównają do ilości podobnych substancji w dyskach wokół różnych gwiazd.

Tak naprawdę wszyscy jesteśmy zbudowani z materii pochodzącej z tych lotnych związków. Większość wody na Ziemi powstała, gdy Słońce było młodą protogwiazdą miliardy lat temu – zwraca uwagę dr Pontoppidan.

Układ Słoneczny

Badanie ilości tych kluczowych substancji w protogwiazdach tuż przed uformowaniem się ich dysków protoplanetarnych może pomóc nam w zrozumieniu, jak wyjątkowe były okoliczności powstania naszego Układu Słonecznego – podkreśla.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj