W wyniku piątkowego ataku na jarmark bożonarodzeniowy w Magdeburgu zginęło pięć osób, w tym dziewięcioletnie dziecko. Szef miejscowej prokuratury, Horst Walter Nopens, poinformował, że 200 osób odniosło obrażenia, a ofiary zostały przewiezione do 15 okolicznych szpitali.
Według Tom-Olivera Langhansa, szefa policji w Magdeburgu, napastnik wjechał na teren jarmarku drogą ewakuacyjną i przez około trzy minuty poruszał się pojazdem, zanim został zatrzymany przez służby. Śledztwo wykluczyło udział drugiego sprawcy.
Zarzuty wobec podejrzanego
Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie pięciu zabójstw, a także usiłowania zabójstwa w 200 przypadkach, połączonych z ciężkimi uszkodzeniami ciała. Podejrzany 50-letni sprawca, pochodzący z Arabii Saudyjskiej, przebywa obecnie w areszcie policyjnym.
Możliwy motyw działania
Prokurator Nopens wskazał, że motywem działania napastnika mogło być niezadowolenie z traktowania uchodźców z Arabii Saudyjskiej w Niemczech.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|