Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe wieści ws. zamachowca z Magdeburga. Tak nazywali go lekarze

23 grudnia 2024, 13:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zamach w Magdeburgu
Nowe wieści ws. zamachowca z Magdeburga. Tak nazywali go lekarze/PAP/DPA
Sprawca zamachu na jarmark bożonarodzeniowy w Magdeburg – Taleb Abdul Dżawad był lekarzem. Kilka lat temu mężczyzna groził popełnieniem przestępstw. Na swoim koncie ma także wyrok. Nowe informacje dotyczące zawodu napastnika poddają w wątpliwość jego kompetencje zawodowe.

"Musiał często sprawdzać informacje w internecie przed postawieniem diagnozy. Zawsze przeprowadzał obchód oddziału samodzielnie, unikając rozmów z personelem. Jego słaba znajomość języka niemieckiego prowadziła do nieporozumień" – podał dziennik "Welt".  Miał być nazywany przez współpracowników "Dr Google".

Według firmy Salus, operatora specjalistycznej kliniki psychiatrii i medycyny uzależnień, w której pracował Abdul Dżawad, zajmował się uzależnionymi przestępcami od marca 2020 roku. Od dwóch miesięcy nie pełnił dyżurów z powodu urlopu i choroby – poinformowała firma.

Zamach w Magdeburgu. Nowe informacje o sprawcy ataku

W niektórych przypadkach jego praktyki terapeutyczne budziły zmieszanie wśród personelu. Miał wielokrotnie przepisywać leki, których zażycie mogło zagrażać życiu pacjentów. Tylko interwencje personelu zapobiegały poważniejszym konsekwencjom – napisał niemiecki dziennik "Mitteldeutsche Zeitung".

Pochodzący z Arabii Saudyjskiej Taleb Abdul Dżawad przybył do Niemiec w 2006 roku. Mieszkał w Meklemburgii-Pomorzu Przednim w latach 2011-2016, gdzie ukończył część specjalistycznego szkolenia medycznego. Już wtedy zwrócił na siebie uwagę władz, grożąc popełnieniem przestępstwa. W 2013 roku został skazany na 90 stawek dziennych za zakłócanie porządku publicznego.

"Miał dwa życia". Działaczka o zamachowcu z Magdeburga

Był zwolennikiem prawicowo-populistycznej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) oraz zaciekłym krytykiem islamu. Przed atakiem śledziło go ponad 40 tys. osób w mediach społecznościowych.

"Miał dwa życia" – powiedziała irańska działaczka na rzecz praw człowieka Mina Ahadi z Centralnej Rady Byłych Muzułmanów. "Jeśli miało się z nim kontakt przez dłuższy czas, to towarzyszyło temu dziwne uczucie. On wręcz terroryzował członków stowarzyszenia" – dodała Ahadi.

"Po wielu latach doświadczeń mogę powiedzieć, że napastnik z Magdeburga nienawidzi nie tylko muzułmanów, ale wszystkich, którzy nie podzielają jego nienawiści" – stwierdziła Ahadi w oświadczeniu na stronie stowarzyszenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj