W komentarzu opublikowanym na łamach wydawanego w Duesseldorfie dziennika ekonomicznego Wolfgang Ischinger wskazał, że o powodzeniu niemieckiego zwrotu w polityce bezpieczeństwa (Zeitenwende) zadecydują nie deklaracje polityczne, lecz realne zdolności: potencjał innowacyjny, moce produkcyjne i odporne łańcuchy dostaw.
Niemiecki prawnik: Zróbmy to nie z solidarności, lecz dla własnego interesu
Zdaniem Ischingera do tworzonego obecnie nowego banku DSRB, który ma finansować rozbudowę projektów obronnych związanych z bezpieczeństwem krajów NATO, powinny przystąpić Niemcy. Nie z solidarności, lecz z interesu własnego: gospodarczego, fiskalnego i politycznego – zaznaczył.
Szef Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC) zwrócił uwagę, że niemiecki przemysł zbrojeniowy to nie tylko koncerny takie jak Rheinmetall, KNDS czy Thyssenkrupp Marine Systems (TKMS), ale też tysiące wyspecjalizowanych dostawców i start-upów, od których zależni są sojusznicy w Europie i na świecie.
Niemiecki prawnik: Nasza nieobecność będzie oznaczać nie neutralność, lecz wykluczenie
Ischinger podkreślił, że zasada działania DSRB zakłada, iż państwa zaciągające kredyty na projekty zbrojeniowe zamawiałyby u firm z krajów członkowskich, co tworzy efekt popytowy. Nieobecność w tym systemie oznaczałaby – jak ocenił – nie neutralność, lecz strategiczne wykluczenie.
Szef MSC zwrócił uwagę na efekt dźwigni finansowej, co oznacza, że banki wykorzystują wpłacony kapitał i dodatkowo mobilizują kapitał prywatny. Jak dodał, nawet ograniczony wkład Niemiec mógłby więc sfinansować znacznie większy popyt ze strony sojuszników.
W opinii Ischingera istniejące instrumenty nie wypełniają tej luki. Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) nie może finansować dóbr o czysto obronnym charakterze, a unijny program SAFE koncentruje się na stronie popytowej – ułatwia zakupy, ale nie rozwiązuje problemu ograniczonych mocy produkcyjnych – ocenił. Wzrost popytu bez odpowiedniego wzrostu podaży prowadzi do wydłużenia czasu dostaw i wzrostu cen – dodał.
Dlatego – jak podkreślił szef MSC – DSRB miałby być podażowym uzupełnieniem programu SAFE.
Niemiecki prawnik: Nasze uczestnictwo miałoby istotny wymiar polityczny
Ischinger zaznaczył, że uczestnictwo w nowym międzynarodowym banku miałoby istotny wymiar polityczny. Jak zauważył, kanclerz Friedrich Merz zapowiedział budowę najsilniejszej konwencjonalnej armii w Europie, a niemiecki rząd musi przekonać wyborców, że pieniądze te zostaną wydane w sposób zdyscyplinowany i strategiczny.
Członkostwo w DSRB wpisuje się w tę narrację: Niemcy nie wystawiałyby czeków in blanco na rzecz rozdrobnionego systemu zamówień publicznych, lecz stałyby się częścią instrumentu, który wykorzystuje kapitał publiczny w połączeniu ze środkami prywatnymi, konsoliduje zamówienia sojuszników, a tym samym przeciwdziała fragmentaryzacji europejskiego rynku – uważa szef MSC.
Niemiecki prawnik: Te korzyści są oczywiste, ale nie będą trwałe
Ischinger ocenił, że korzyści płynące z bycia członkiem założycielem DSRB są oczywiste, ale nie będą one jednak trwałe. Lecz jeśli Niemcy przystąpią teraz, współtworzyć będą reguły; jeśli będą zwlekać, mogą później dołączyć do systemu zaprojektowanego przez innych. Biorąc pod uwagę swoje ambicje pełnienia strategicznej roli lidera w Europie, Niemcy powinny zostać członkiem założycielem. Teraz jest na to odpowiedni moment – podsumował szef MSC.
DSRB jest tworzony według modelu używanego przez Bank Światowy, ma finansować projekty obronne i związane z bezpieczeństwem krajów NATO. Ma też wspierać inicjatywę SAFE Unii Europejskiej, a także umożliwiać współpracę krajów NATO oraz Indo-Pacyfiku. Jego zadaniem jest zapewnienie finansowania dla projektów z 40 krajów członkowskich banku, dzięki współpracy kapitału publicznego i prywatnego. Jednocześnie ma wspierać mniejszych producentów sektora obronnego i pomagać w zamówieniach angażujących dostawców z różnych krajów.
Państwa, które będą udziałowcami banku, mają zapewnić kapitał w wysokości od 65 mld USD do 70 mld USD, pozwalający na wysoki, czyli potrójne A, rating. DSRB ma ruszyć do końca 2026 roku.