Wszystkie partie w Polsce to partie władzy. Są nastawione na jej osiągnięcie i utrzymanie za wszelką cenę. W tym celu nie posługują się ani programem, ani nawet konkretnymi hasłami. Odwołują się do emocji, które mają skłonić do wyboru nie wizji, ale lidera tej czy innej partii. Jeżeli więc pojawia się w kampanii wyborczej jakiś konkret, to i tak nie ma większego znaczenia. Po wyborach zwycięzcy bardzo szybko porzucają swoje lejtmotivy z kampanii. Tak było z hasłami "Przede wszystkim przedsiębiorczość" czy "Tanie państwo". Ekipy rządzące szybko przechodziły do porządku dziennego nad wcześniej głoszonymi hasłami.

Nie należy więc traktować poważnie jakichkolwiek sloganów polityków z kampanii wyborczej. W Polsce nie ma bowiem liczących się partii prawicowych czy lewicowych. Liberalnych czy solidarnych. Wszystkie mniej lub bardziej chcą utrzymać nieefektywny system polityczny i gospodarczy. Wszystkie tak naprawdę chcą, mniej lub więcej, socjalizmu, który szkodzi w każdej dawce i postaci. Zwłaszcza niezamożnym społeczeństwom.

Nie ma w Polsce partii, która odwoływałaby się do najbardziej zaniedbanej i prześladowanej grupy społecznej - olbrzymiej rzeszy małych i średnich przedsiębiorców. Żadna partia nie ma programu, rozwiązań, a nawet haseł adresowanych do tych wielu milionów obywateli, którzy są systemowo prześladowani. Przestępcy czasem mają więcej praw niż przedsiębiorcy, którzy są chyba jedyną grupą społeczną niespecjalnie chronioną przez prawo. Wobec nich wszystkie bez mała rządy stosują klasyczny rasizm ekonomiczny. To ich i nasze pieniądze rozdawane są korporacjom międzynarodowych na wybudowanie kolejnych fabryk w Polsce. Zagraniczny kapitał ma bowiem dużo lepsze warunki do działalności u nas niż zwykli polscy przedsiębiorcy.

Oczywiście, każdy polityk obiecuje rozwój gospodarczy i mówi na ten temat sporo banałów. Charakterystyczne jest jednak to, że nie odwołuje się do tej kluczowej dla rozwoju gospodarczego grupy społecznej i do ducha polskiej przedsiębiorczości. Przez polityków jest ona cały czas pomijana w ich programach i hasłach. Dotyczy to także Platformy Obywatelskiej, która przedstawia się jako partia najbardziej przyjazna ludziom przedsiębiorczym. Nie należy jednak ulegać złudzeniu optycznemu, że polski mały i średni przedsiębiorca może dostać jakąś poważną ofertę od jakiejkolwiek partii.

Platforma nie jest tu niestety wyjątkiem. Partia ta skupia się na rzeczach abstrakcyjnych, a nie konkretnych. Hasło "Polska zasługuje na cud gospodarczy" pokazuje, że politycy PO nie wiedzą lub nie pamiętają, że Polska już raz była krajem cudu gospodarczego. Miał on miejsce na początku lat 90., tuż po upadku PRL, gdy rządzący dopiero uczyli się czerpać korzyści z wymyślania kolejnych ograniczeń dla wolnej gospodarki. Polski cud gospodarczy i cywilizacyjny zarazem był dziełem nie polityków, ale rzeszy zwykłych, przedsiębiorczych ludzi. Powstały wtedy blisko 2 mln prywatnych przedsiębiorstw i 6 mln miejsc pracy.

Aby powtórzyć cud, wystarczy sięgnąć do tamtych rozwiązań i po prostu przywrócić wolność. Niestety, żadna z partii politycznych, łącznie z PO, nie odwołuje się do tego cudu i rozwiązań, które każdy, kto parał się działalnością gospodarczą, doskonale pamięta. Żadna z partii chce naszego dobra, dlatego zawczasu lepiej je przed nimi schować.