Materiały wybuchowe przy gazociągu
Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić ogłosił w niedzielę, że w ramach śledztwa dotyczącego zagrożenia infrastruktury gazowej odkryto ładunek wybuchowy "o dużej sile rażenia". Materiały wybuchowe znaleziono na północy Serbii przy gazociągu Balkan Stream transportującym przez Serbię rosyjski gaz na Węgry. Według Vuczicia "mógł on zagrozić dużej liczbie osób i spowodować poważne zakłócenia w dostawach gazu".
Prezydent Serbii poinformował o incydencie Victora Orbana
Serbski prezydent oświadczył, że o sprawie natychmiast poinformował szefa rządu Węgier. "Przedstawiłem Viktorowi Orbanowi pierwsze wyniki śledztwa prowadzonego przez wojsko i policję w sprawie zagrożenia krytycznej infrastruktury gazowej łączącej Serbię i Węgry" – napisał na Instagramie.
Orban zwołał nadzwyczajną radę
Orban poinformował na platformie X, że po rozmowie z Vucziciem zwołał na popołudnie nadzwyczajną radę obrony Węgier. "Śledztwo trwa" - zaznaczył.
Gazociąg jest częścią systemu rurociągów Balkan Stream, którym rosyjski gaz ziemny przesyłany jest przez Turcję, Bułgarię i Serbię na Węgry. W lutym Orban nakazał wzmocnienie bezpieczeństwa infrastruktury energetycznej po wielokrotnym oskarżeniu Ukrainy o to, że dąży do zakłócenia dostaw surowców energetycznych na Węgry.
Przedwyborczy okres na Węgrzech
Władze serbskie poinformowały o wykryciu ładunku wybuchowego na tydzień przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech. Główna partia opozycyjna w tym kraju, TISZA, wyprzedza Fidesz Orbana w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median uzyskała poparcie na poziomie 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, a Fidesz - 35 proc. Środowe badanie ośrodka 21 Research Center wykazało, że TISZA cieszy się poparciem 56 proc. zdecydowanych wyborców, a ugrupowanie Orbana - 37 proc..