Andrzej Beya-Zaborski przez większość życia był związany z Podlasiem. Po ukończeniu w 1978 roku Wydziału Lalkarskiego białostockiej PWST rozpoczął pracę w Białostockim Teatrze Lalek. Na jego scenie stworzył wiele zapadających w pamięć ról i przedstawień. Zajmował się również działalnością pedagogiczną, dzieląc się wiedzą i doświadczeniem z młodymi artystami.
Niezapomniany komendant z komediowej serii "U Pana Boga...."
Szerokiej publiczności Andrzej Beya-Zaborski znany był przede wszystkim jako komendant z filmów Jacka Bromskiego. Zagrał tę postać w "U Pana Boga za piecem", "U Pana Boga w ogródku", "U Pana Boga za miedzą" oraz "U Pana Boga w Królowym Moście". Rola komendanta przyniosła mu szczególną rozpoznawalność i na stałe zapisała się w pamięci widzów. Andrzej Beya-Zaborski grał również w produkcjach Wojciecha Smarzowskiego - "Wesele" i "Drogówka" - oraz wielu serialach i programach telewizyjnych, m.in. w "Magdzie M.", "39 i pół", "Pitbullu" oraz "Ojcu Mateuszu".
Długo chorował
Informację o śmierci aktora jako pierwszy przekazał Białostocki Teatr Lalek, z którym artysta był związany przez wiele lat. Teatr opublikował w mediach społecznościowych krótki, poruszający komunikat, w którym poinformował, że Beya-Zaborski odszedł w nocy po długiej chorobie. "Smutna wiadomość... Andrzej Beya-Zaborski, wieloletni aktor BTL, zmarł dzisiejszej nocy po wieloletniej chorobie. Miał 75 lat” - napisano.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
