Dziennik.pl logo

Pijany policjant napadł na taksówkarza z Ukrainy. Wyzywał go, zabrał mu kluczyki

Ukraiński taksówkarz
Ukraiński taksówkarz/Shutterstock
Były już funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego Policji został oskarżony o znieważenie taksówkarza z Ukrainy – dowiedziała się PAP w Prokuraturze Okręgowej w Radomiu. Pijany policjant używał pod adresem taksówkarza słów obelżywych, a także zabrał mu kluczyki. Mężczyźnie grozi kara do trzech lat więzienia.

Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa Radom-Zachód. Akt oskarżenia został skierowany pod koniec maja do Sądu Rejonowego w Radomiu – poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź.

Napaść na ukraińskiego taksówkarza

Funkcjonariusz CBŚP wraz z koleżanką z pracy 26 lipca 2025 r. w Radomiu skorzystał z taksówki, której kierowcą był obywatel Ukrainy. Po zajęciu miejsca Tomasz S. zapytał taksówkarza o jego pochodzenie.

Gdy uzyskał informację, że kierowca jest Ukraińcem, zaczął zarzucać mu wybór niewłaściwej trasy, zastanawiał się, jaki ma kolor skóry, i zabrał mu kluczyki od pojazdu – powiedziała rzeczniczka prokuratury.

Znieważenie Ukraińca w obecności patrolu policji

Policjant był nietrzeźwy, zachowywał się arogancko. Na miejsce został wezwany patrol policji.

Podczas interwencji Tomasz S. używał pod adresem taksówkarza słów obelżywych i publicznie znieważył go z powodu jego przynależności narodowej – przekazała prok. Góźdź.

Były funkcjonariusz nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat trzech.

Groźby karalne pod adresem Ukraińca

W toku postępowania prokuratorskiego śledczy badali również kwestię gróźb karalnych kierowanych przez byłego policjanta wobec ukraińskiego kierowcy. W tym zakresie śledztwo zostało jednak umorzone. Jak wyjaśniła rzeczniczka, to przestępstwo ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego.

Tymczasem na etapie śledztwa pomiędzy pokrzywdzonym a sprawcą doszło do mediacji, wskutek czego obywatel Ukrainy cofnął wniosek o ściganie Tomasza S. – powiedziała Góźdź.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolski hit kryminalny wraca. Nowa gwiazda w obsadzie serialu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj