Apel Ukrainy, o którym przypomina hongkoński dziennik, jest odpowiedzią na rosnące zaangażowanie Pjongjangu w rozpętaną przez Moskwę wojnę.
Oferta Zełenskiego
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł w ubiegłym tygodniu, że planowane rozmieszczenie w Rosji 30-50 tys. północnokoreańskich żołnierzy sprawi, iż Korea Płn. zdobędzie cenne doświadczenie bojowe i technologię wojskową, bezpośrednio zagrażając bezpieczeństwu w Azji. W zamian za systemy obrony przeciwlotniczej, których brakuje Kijowowi, Zełenski zaoferował rządowi w Seulu współpracę w dziedzinie technologii dronowych.
Obostrzenia prawne
"SCMP" zauważa jednak, że Koreę Płd. ogranicza prawo zakazujące transferu broni do krajów będących w stanie wojny. Cytowany przez dziennik analityk Du Dzin Ho podkreśla ponadto, że Korea Płd. ma ograniczone moce produkcyjne i musi realizować zamówienia wynikające z umów zbrojeniowych z innymi krajami.
Krok za daleko?
W ocenie eksperta dostarczenie broni Ukrainie byłoby też krokiem za daleko w napiętych relacjach z Moskwą, a oferta Kijowa nie byłaby dla Seulu wystarczająco korzystna.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
