Kallas rozmawiała z dziennikarzami w Nowym Jorku po nieformalnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw UE na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Jak powiedziała, jednym z głównych tematów rozmów była kwestia przedłużenia obowiązujących sankcji przeciwko Rosji. Potwierdziła, że powodem impasu jest żądanie "niektórych państw", by wykreślić z listy "niektóre osoby".
"Musimy nakładać na Rosję wyższe koszty"
Jak wynika z doniesień m.in. PAP, Francja chce wykreślenia rosyjskiego oligarchy i miliardera Aliszera Usmanowa, a Słowacja innego oligarchy Michaiła Fridmana. Zaznaczyła jednak, że przedłużenie sankcji, jak ich zaostrzenie jest konieczne.
Sankcje są podstawowym filarem naszej odpowiedzi na wojnę Rosji. To nasz największy reżim sankcyjny, obejmujący ponad 3 tys. pozycji. Rozmowy trwają, chcemy je wkrótce zakończyć i szybko przedłużyć sankcje – powiedziała Kallas w przedstawicielstwie UE. Nic się nie zmieniło. Sankcje pozbawiają Rosję środków na finansowanie tej wojny – podkreśliła. Dodała, że UE równolegle przygotowuje nowy pakiet sankcji, wymierzony w rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy i tzw. flotę cieni.
Zaznaczyła, że w obliczu kampanii rosyjskich ataków nastawionych na zastraszenie Europy, na taki ruch jest "duży apetyt". Skoro Rosja jest gotowa podejmować większe ryzyko, my musimy nakładać na nią wyższe koszty – stwierdziła.
Sankcje USA
Wyraziła też zadowolenie z przyjętej niedawno amerykańskiej ustawy sankcyjnej przewidującej nowe sankcje oraz cła na państwa kupujące rosyjską ropę i gaz. Szefowa unijnej dyplomacji oceniła, że Europa od dawna czekała na ten krok. Zapytana, czy Trump może wykorzystać nowe uprawnienia, w tym do nakładania ceł, przeciwko europejskim partnerom, odparła: Nie myślałam o tej drugiej stronie i mam nadzieję, że to nieprawda.
Estonka odniosła się też do doniesień o planowanych przez USA restrykcjach na Międzynarodowy Trybunał Karny, deklarując zdecydowaną obronę MTK. Stoimy za MTK (...) Mamy w swoim zestawie różne narzędzia, ale oczywiście mamy nadzieję, że nie zajdzie to tak daleko – zaznaczyła.
W poniedziałek państwom UE nie udało się dojść do porozumienia w sprawie jednoczesnego przedłużenia sankcji na Rosję i zdjęcia obostrzeń z dwóch rosyjskich oligarchów. Stolice będą kontynuować rozmowy we wtorek, w nocy z wtorku na środę minie termin ich obowiązywania. Bez jednomyślnej decyzji państw UE dotyczącej przedłużenia sankcji w nocy z wtorku na środę przestaną obowiązywać obostrzenia nałożone na blisko 3 tys. osób i podmiotów w związku z rosyjską agresją na Ukrainę.
W poniedziałek ambasadorowie w UE uzgodnili rozwiązanie, które zakładało, że sankcje zostaną przedłużone na trzy lata, zamiast - jak dotąd - na pół roku. Kallas w poniedziałek poparła to rozwiązanie, twierdząc, że da ono potrzebną stabilność w reżimie sankcyjnym.
W zamian z czarnej listy usunięci zostaną dwaj rosyjscy oligarchowie: Aliszer Usmanow i Michaił Fridman, poplecznicy przywódcy Rosji Władimira Putina, którzy dzięki temu odzyskają dostęp do swoich majątków i kont w bankach na terytorium UE.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
