Koniec lipca obfitował w wydarzenia po prawej stronie sceny politycznej. Powstanie klubu parlamentarnego "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego pokazało, jak głęboki jest kryzys wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Pod koniec lipca upłynął termin ultimatum prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który nakazał parlamentarzystom rezygnację z przynależności do zewnętrznych stowarzyszeń politycznych pod groźbą wykluczenia z partii.
Morawiecki chce założyć partię
Politycy skupieni wokół Mateusza Morawieckiego - ponad 40 osób - w tym Marcin Horała i Krzysztof Lipiec, nie złożyli wymaganych deklaracji, uznając, że nie zrezygnowali z członkostwa w PiS, a jedynie realizują nową inicjatywę społeczną. Ostatecznie, po skierowaniu spraw do rzecznika dyscypliny, politycy ci uznali, że nie są już członkami PiS i pod koniec lipca zarejestrowali własny klub parlamentarny. Mateusz Morawiecki zapowiada też, że powstanie partia.
Wyniki nowego sondażu - Tusk może zacząć się martwić
Najnowszy sondaż United Surveys dla Wirtualnej Polski pokazuje, że niezależnie od tego, czy formacja byłego premiera Mateusza Morawieckiego pójdzie do wyborów samodzielnie, czy z Prawem i Sprawiedliwością, obóz prawicowy zdobywa bezwzględną większość, a rządząca koalicja traci kontrolę nad parlamentem. W wariancie, w którym środowisko byłego premiera wystartowałoby na wspólnej liście z PiS, na czele stawki utrzymuje się Koalicja Obywatelska. Formacja zdobywa poparcie na poziomie 28,7 procent, co oznacza spadek o 0,7 punktu procentowego w porównaniu z poprzednim pomiarem z końca lipca. Drugie miejsce zajmuje Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 21,4 procent, notując minimalny spadek o 0,1 punktu procentowego. Trzecią siłą w parlamencie zostaje Konfederacja z poparciem 12,4 procent, a tuż za nią uplasowała się Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna z wynikiem 8,8 procent. Do Sejmu wchodzi również Lewica, na którą wskazało 7,1 procent ankietowanych.
Tych partii nie będzie w Sejmie
Pozostałe ugrupowania znalazły się poniżej pięcioprocentowego progu wyborczego: Polskie Stronnictwo Ludowe uzyskało 4,6 procent poparcia, Partia Razem 4,1 procent, a Polska 2050 jedynie 1,6 procent. Odsetek osób niezdecydowanych wyniósł 11,2 procent.
Rozkład głosów w Sejmie
Jak podaje Wirtualna Polska, symulacja podziału mandatów przeliczona kalkulatorem prof. Jarosława Flisa przekłada te wyniki na 186 mandatów dla Koalicji Obywatelskiej, 133 dla Prawa i Sprawiedliwości, 69 dla Konfederacji, 43 dla Konfederacji Korony Polskiej oraz 29 dla Lewicy. W efekcie blok rządzący złożony z KO i Lewicy dysponowałby jedynie 215 mandatami, czyli poniżej wymaganej większości. Z kolei zjednoczone siły opozycji zgromadziłyby łącznie aż 245 mandatów.
Jak będzie wyglądać układ sił, gdy partia Morawieckiego pójdzie do wyborów osobno?
Jeśli partia Mateusza Morawieckiego pójdzie do wyborów sama, zabierze głosy Prawu i Sprawiedliwości. Z punktu widzenia większości parlamentarnej nie daje jednak powodów do radości obecnej koalicji rządzącej. W tym układzie Koalicja Obywatelska zachowuje 28,7 procent głosów, natomiast Prawo i Sprawiedliwość dostaje 17,8 procent. Konfederacja uzyskuje 10,6 procent, Konfederacja Korony Polskiej 9,6 procent, a Lewica 7,2 procent. Nowa formacja Rozwój Plus osiąga 6,8 procent poparcia, wprowadzając własną reprezentację do parlamentu.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
