Wybory na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Sondaż, opublikowany w środę przez portal tygodnika "HVG", wykazał, że opozycyjna TISZA zyskuje na popularności, podczas gdy poparcie dla Fideszu pozostaje niezmienne. Ugrupowanie Magyara powiększyło przewagę do 23 punktów procentowych wśród zdecydowanych wyborców, w porównaniu z 20-punktową przewagą w sondażu z lutego.

Nowe zasady w UE

Unia chce być jednak gotowa na wszystkie scenariusze. Jak przekazali Politico, unijni dyplomaci, kraje UE zgłaszają pomysły, aby uniemożliwić węgierskiemu premierowi Victorowi Orbanowi "wykolejenie funkcjonowania Wspólnoty'. Nowe zasady mają mieć zastosowanie do każdego innego problematycznego przywódcy kraju w UE.

Reklama

Wysoki rangą dyplomata powiedział Politico, że jeżeli Orban ponownie zwycięży, to Unia "zdejmie rękawiczki", czyli podjęte zostaną zdecydowane działania. Wiele osób uważa, że czerwona linia została już przekroczona i że trzeba coś z tym zrobić, ale nie jest jasne, co dokładnie - stwierdził.

Rewolucyjna zmiana w głosowaniach?

Reklama

Pierwsze rozwiązanie to zmiana systemu głosowań. UE mogłaby zezwolić na podejmowanie decyzji, jeśli 55 proc. państw członkowskich, reprezentujących 65 proc. populacji UE, zagłosuje "za". Rezygnacja z zasady jednomyślności to byłaby rewolucyjna zmiana.

Drugą opcją jest aktywniejsze wykorzystanie nieformalnych koalicji i współpracy wąskich grup państw, opartych na zasadzie "koalicji chętnych" wspierającej Ukrainę. Trzecim rozwiązaniem są bardziej agresywne środki przymusu, takie jak zawieszenie finansowania. UE mogłaby to zrobić, gdyby kraj naruszył standardy praworządności.

Węgry bez prawa głosu w Unii Europejskiej?

Czwarty pomysł to pozbawienie Węgrów prawa głosu w Unii Europejskiej. Wymagałoby to jednak zgody 26 z 27 państw członkowskich. Piąta opcja jest najbardziej drastyczna. To wykluczenie Węgier z UE. Jednak źródła Politico twierdzą, że jest to nierealne. Poza tym taka decyzja wepchnęłaby Węgry pod wpływy Rosji.