Dziennik Gazeta Prawana logo

Hulsman: Jak wycofywać się z Iraku, to z głową

18 grudnia 2007, 00:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polski rząd jasno dał do zrozumienia, że zabiera swoje wojska z Iraku. Teraz trzeba więc mieć nadzieję, że Warszawa nie powtórzy błędu Hiszpanii, która pod naciskiem opinii publicznej, bez żadnych konsultacji z Amerykanami, pospiesznie wycofała swój kontyngent. Tak przecież nie zachowują się poważne państwa - pisze w DZIENNIKU John C. Hulsman, amerykański ekspert do spraw Bliskiego Wschodu.

Jeśli zapowiedziana ewakuacja polskich wojsk będzie przebiegała w ustalony z Amerykanami sposób, wówczas nikt nie zarzuci Polakom, że wychodzą z Iraku w złym momencie. Gdyby jednak doszło do sytuacji, w której polscy żołnierze machają nam z okien autobusu krzycząc: "Wyjeżdżamy, życzymy powodzenia w zajmowaniu naszego miejsca" - byłaby to prawdziwa kompromitacja. Dlatego też nie sam fakt wycofywania się znad Tygrysu i Eufratu, ale sposób, w jaki to będzie przebiegało, ma kluczowe znaczenie dla dalszych relacji polsko-amerykańskich.

Hiszpański model zakończenia irackiej misji jest złym przykładem, natomiast ze wszech miar poprawny jest model brytyjski. Bo rząd w Londynie nie uległ presji opinii publicznej, która gromkim głosem domagała się natychmiastowego wyjścia z Iraku, i wprawdzie zapowiedział wycofanie wojsk, ale jednocześnie zapewnił sojuszników, że zrobi to stopniowo i w ścisłej z nimi współpracy. Zupełnie inaczej niż hiszpański premier Jose Luis Zapatero, który melodramatycznym gestem wyciągnął hiszpańskich żołnierzy z baz. Dlatego Stany Zjednoczone nie odebrały decyzji Londynu jako ucieczki i nie zareagowały ze złością.

Bo nie chodzi bynajmniej o sam fakt wyjścia z Basry, ale o styl, w jakim to zrobiono. Pomiędzy sojusznikami zdarzają się nieporozumienia, ale nawet mając różne zdania, nie można forsować swoich racji bez rozmowy z drugą stroną. Brytyjczycy do końca nie uciekali od zadań, których się podjęli.

Jeśli miałbym teraz udzielać jakichś rad polskiemu rządowi, sugerowałbym, aby jak najszybciej rozpocząć rozmowy z Amerykanami na temat terminu i warunków wycofania. Bo Stany Zjednoczone przyjęły już do wiadomości fakt, że hasłem zakończenia misji irackiej obecny rząd wygrał wybory i że musi dotrzymać obietnic. Teraz chodzi jedynie o takie zaplanowanie ewakuacji, żeby wojsko amerykańskie mogło przejąć obowiązki Polaków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj