Dziennik Gazeta Prawana logo

Landsbergis: Europa musi pamiętać o Czeczenii

5 listopada 2007, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gdy razem z polskim kolegą Konradem Szymańskim otwieraliśmy wystawę zdjęć dokumentujących rosyjskie zbrodnie w Czeczenii, nie spodziewaliśmy się ,że chyłkiem nocą zostanie bez żadnego uprzedzenia zlikwidowana - pisze w "Fakcie" były przywódca Litwy Vytautas Landsbergis.

Nie została wprawdzie zamknięta na życzenie przewodniczącego Parlamentu Europejskiego - była to indywidualna decyzja węgierskiego eurodeputowanego Szabolcsa Fazkasa, upoważnionego do zarządzania wystawami na terenie parlamentu. Argumentował, że zawiera ona kontrowersyjne zdjęcia zabitych Czeczenów. Mimo że zgodziliśmy się na zasłonięcie najbardziej drastycznych fotografii wystawę i tak usunięto.

To był brutalny akt cenzury. Razem z Konradem Szymańskim wystosowaliśmy do przewodniczącego parlamentu list protestacyjny. Mam nadzieję, że nie pozostanie on bez odpowiedzi. Zastanawiam się, dlaczego węgierski socjalistyczny europoseł wydał tę skandaliczną decyzję. Wynika to chyba z komunistycznej mentalności tego człowieka, który boi się, że taka wystawa mogłaby obrazić jedną z zainteresowanych stron - władze Rosji. Nie wiem, czy uległ jakimś bezpośrednim naciskom, ale Rosja od zawsze starała się, by do europejskiej opinii publicznej nie docierały informacje o wojnie w Czeczenii. Zadziwia ten nagły pośpiech w likwidacji wystawy. W tym kontekście przypomina się pewna opowiastka, gdy marszałek Woroszyłow zerwał się w nocy z krzykiem "to nie ja, to Nikita Sergiejewicz" wszyscy zrozumieli, że we śnie nawiedził go Stalin. Co przyśniło się węgierskiemu eurodeputowanemu, że w środku w nocy wydał decyzje o zamknięciu naszej wystawy. Może jednak ktoś do niego zadzwonił?

Najważniejsze, e otrzymaliśmy wsparcie od wielu innych parlamentarzystów. To dobrze, że sprawa zbrodni wojennych w Czeczenii jest posłom nieobojętna. Wstydem i hańbą jest fakt, że o Czeczenii przestano w Europie mówić. Nasza wystawa miała przypominać o zbrodniach, o których wielu nie chce pamiętać. Mówię tu oczywiście o władzach Rosji, które nie chcą, by ludzie współczuli i pamiętali o cierpieniu narodu czeczeńskiego. Kreml liczy na obojętność Europy. Rosja zamyka się na Europę, a Czeczenia jest już prawie zupełnie odcięta od zewnętrznego świata. Od czasu, gdy prezydent Putin zapowiedział, że terrorystów będzie zabijać nawet w wychodku, Czeczenia stała się takim zamkniętym wychodkiem Europy, gdzie zabija się kogo chce i jak chce. Głeboko wierzę, że nasza wystawa zostanie przywrócona tak by Europa mogła poznawać prawdę o wojnie w Czeczenii.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj