Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej zabity. "Dopadniemy ich, jednego po drugim"

Szef wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), generał Madżid Chademi
Szef wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), generał Madżid Chademi/Wikimedia Commons
Ważny dowódca irański został zabity w wyniku amerykańsko-izraelskiego ataku. To szef wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), generał Madżid Chademi. Informację tę przekazały irańskie media. Władze Izraela podały, że Chademi zginął w izraelskim ataku.

Jak wynika z oświadczenia IRGC opublikowanego w poniedziałek przez irańską agencję informacyjną Fars, Chademi zginął rano w ataku powietrznym.

Izraelski komunikat

Izraelski minister obrony Israel Kac potwierdził, że za atakiem, w którym zginął Chademi, stał Izrael. "Irańscy przywódcy wiedzą, że są ścigani. Dopadniemy ich jednego po drugim" - oświadczył w komunikacie, który wydało jego biuro.

Chademi objął stanowisko szefa wywiadu IRGC, gdy siły izraelskie zabiły jego poprzednika w czerwcu 2025 r. W oświadczeniu Korpusu napisano, że Chademi odgrywał ważną rolę w irańskim wywiadzie i aparacie bezpieczeństwa przez prawie pięć dekad. IRGC określił jego wkład w ochronę bezpieczeństwa Iranu i walkę z zagranicznymi przeciwnikami jako "ogromny, trwały i pouczający".

Netanjahu o "irańskiej osi zła"

Również w poniedziałek premier Izraela Benjamin Netanjahu przekazał, że w ataku oprócz Chademiego zginął Athar Bakri, dowódca sekcji 840 sił Al-Kuds, odpowiedzialny za ataki na Żydów i Izraelczyków na całym świecie. Al-Kuds odpowiadają za zagraniczne operacje IRGC. "Ci, którzy dążą do mordowania naszych obywateli, którzy kierują atakami terrorystycznymi wymierzonymi w Izrael, którzy budują irańską oś zła - mają krew na rękach" - napisał Netanjahu w serwisie X. Zapewnił, że Izrael będzie kontynuował działania zmierzające do wyeliminowania zagrożeń.

Trwają amerykańsko-izraelskie naloty na Iran

W nocy z niedzieli na poniedziałek w amerykańsko-izraelskim ataku na dzielnicę mieszkaniową w powiecie Baharestan w prowincji Teheran zginęło trzynaście osób, w tym sześcioro małych dzieci. Kolejne uderzenia zniszczyły również infrastrukturę cywilną w bezpośrednim sąsiedztwie Uniwersytetu Technologicznego Sharif. Irańska agencja prasowa Fars, powołując się na informacje przekazane przez lokalnego urzędnika, poinformowała, że celem tego tragicznego w skutkach nalotu były dwa budynki mieszkalne. Wśród zidentyfikowanych ofiar śmiertelnych w tej prowincji znalazły się cztery dziewczynki oraz dwaj chłopcy w wieku poniżej dziesięciu lat. Inne pociski spadły w pobliżu kampusu Uniwersytetu Technologicznego Sharif. Uszkodzeniu uległą infrastruktura przesyłowa, co doprowadziło do przerw w dostawach gazu w całej okolicy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj