Europa jest związkiem państw narodowych. Wspólne wartości - wolność, godność ludzka, równość wobec prawa i demokracja leżą u podstaw naszych państw. Zjednoczona Europa ma wspólną historię, nie jest przecież sztucznym tworem. Jeśli nie będziemy wzajemnie szanować wartości reprezentowanych przez państwa członkowskie, do głosu mogą znów dojść tendencje nacjonalistyczne. A konsekwencją tego może być zniszczenie Europy, którą dziś znamy.
Nie wierzę też, że przyszłość ma Europa oparta na czystych etnicznie społeczeństwach. Tworzenie nowych granic w oparciu o - de facto - samostanowienie się małych terytoriów jest najkrótszą drogą do klęski. Europa także nie może się powiększać w nieskończoność. Istnieją pewne granice, które należy respektować. Powinny być one ustalone w otwartej europejskiej debaty.
Przez ostatnie pięćdziesiąt lat historia Europy odniosła wiele sukcesów. Niewątpliwie największym jest ponowne zjednoczenie się kontynentu. Teraz musimy utrwalić nasze osiągnięcia. Świat nie będzie na nas czekać; globalne zmiany niosą nowe ze sobą zagrożenia i wyzwania. Nie bylibyśmy szczerzy wobec siebie, gdybyśmy zaprzeczali słabościom Europy i ignorowali wyzwania przed nią stojące. Być może nadszedł moment, żeby Europa przypomniała sobie słowa papieża Polaka Jana Pawła II: "Nie lękajcie się" i według nich postępowała.
Jeśli chcemy wciąż odnosić sukcesy, musimy postawić na nasze mocne strony. Powinniśmy sprzyjać wartościom, które czynią nas silnymi. Te wartości to ciężka praca, indywidualna odpowiedzialność, możliwości i zdolności każdego człowieka. Bez tego ludzie staną się niesamodzielni i będą oczekując, że inni rozwiążą wszystkie ich problemy. Dlatego należy stawiać czoło nadmiernemu rozrostowi państwowych świadczeń, które ograniczają konkurencję gospodarczą. Społeczeństwo, wobec którego państwo jest nadmiernie opiekuńcze, odsuwa walkę o przyszłość na drugi plan.
Obecnie Europa staje się coraz słabsza gospodarczo. Aby temu zapobiec, powinniśmy budować naszą przyszłość w oparciu o trzy filary. Pierwszy filar to euro. Wspólna waluta wzmacnia europejską gospodarkę. Drugi filar to niezależność Europejskiego Banku Centralnego. To gwarancja dobrobytu i stabilności na przyszłość. Trzecim filarem powinno być stworzenie realnego wewnętrznego rynku europejskiego.
Nowa tendencja do protekcjonizmu gospodarczego w poszczególnych państwach jest bardzo niebezpieczna. Potrzebujemy bardziej elastycznych rynków, w tym również rynku pracy. Trzeba zmniejszyć podatki, oraz wydatki publiczne. Musimy zredukować interwencję państwa w rynek, oraz liczbę przedsiębiorstw państwowych. Potrzebujemy głębszych reform państwa opiekuńczego, większego otwarcia na świat i na wolny rynek.
Jednak wolny rynek to nie wszystko. Europa powinna sprzyjać rozwojowi konkurencyjności i produkcyjności. Powinniśmy dążyć do udoskonalania systemów edukacji, oraz rozwijać badania naukowe zapewniające innowacyjność. Dziś także imigracja i integracja są ważnym wyzwaniem dla Europy. Nie radzimy sobie z integracją wciąż napływającej fali imigrantów. Tymczasem to ma niezwykle duże znaczenie.
A możemy przecież umożliwić legalne zatrudnienie imigrantów, i sprawić, by by ich prawa były szanowane. To ważne w kontekście jednego z najważniejszych praw obywatelskich w krajach demokratycznych, czyli równości wobec prawa, bez względu na rasę, kolor skóry, czy płeć. Stosowanie różnych reguł wobec obywateli w zależności od ich pochodzenia jest niedopuszczalne.
Swoboda wypowiedzi to kolejny fundament naszej demokracji. Jako Europejczycy nie możemy zaakceptować gróźb, które mają zamknąć nam usta. Fakt, że rządy zaczynają publicznie przepraszać za karykatury, oznacza pierwszy krok w kierunku totalitaryzmu. Europa musi też znaleźć swoje miejsce w świecie. Jedynym sposobem pozwalającym osiągnąć ten cel to zbudowanie Europy atlantyckiej, opartej na bliższych więzach gospodarczych ze Stanami Zjednoczonymi.
Europa powinna poświęcić więcej uwagi także Ameryce Łacińskiej, która jest częścią Zachodu i dlatego jej przyszłość nie może być nam obojętna. Powinniśmy wspierać kraje tego regionu zmierzające do demokracji, wolności i wolnego rynku. Jednocześnie musimy stawić czoła namacalnemu zagrożeniu odrodzenia się "komunizmu XXI wieku”, jaki pojawia się w Ameryce Łacińskiej.
W agendzie atlantyckiej bezpieczeństwo powinno mieć najwyższy priorytet: NATO powinno zostać zreorganizowane tak, aby mogło położyć kres terroryzmowi. To jedyna droga do zagwarantowania wolności, stabilności i bezpieczeństwa na świecie. Jednocześnie Sojusz powinien otworzyć się na nowe kraje. Wyzwanie rzucone naszej wolności jest globalne i taka również musi być nasza odpowiedź. Jednak także UE musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność w sferze bezpieczeństwa. Wolność nie ma bowiem swoją cenę.
Obszarem szczególnie jest Bliski Wschód. Obowiązkiem Europejczyków jest promowanie wolności i demokracji w tym regionie. To także najlepsza możliwa strategia. Drugą niezwykle istotną sprawą jest wykorzenienie terroryzmu. To równie istotne dla naszych interesów, jak i dla stabilności tego regionu. Mam świadomość ogromnych trudności, na jakie napotyka irakijska demokracja, ale ona musi zwyciężyć. Aby stawić czoła przyszłości, musimy wykazać odpowiedzialność i nie zapominać o ważnym graczu w regionie - Iran jako potęga nuklearna jest po prostu nie do zaakceptowania.
Oto wyzwania stojące przed dzisiejszą Europą. Aby im sprostać, musimy wykazywać wolę zwycięstwa. Musimy patrzeć wyzwaniom prosto w oczy i stawić im czoła. Dla Europy inna droga nie istnieje.