Dziennik Gazeta Prawana logo

Emerytury to matematyka, nie polityka [OPINIA]

3 lipca 2020, 09:33
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
pieniądze
<p>pieniądze</p>/ShutterStock
Podatki? Ochrona zdrowia? Polityka zagraniczna? Z kampanii prezydenckiej płynie wniosek, że to nic ciekawego dla wyborców. Przynajmniej w porównaniu z ubezpieczeniami społecznymi. Według kandydatów i ich sztabów przeciętnego Polaka, niezależnie od wieku, interesuje przede wszystkim to, kiedy przejdzie na emeryturę i jak wysoka ona będzie.

W naszym kraju zagadnienia emerytalne są tak ważnym punktem w programach partii, że jak przekonują niektórzy, mogą nawet zdecydować o wygranej lub przegranej w wyborach. Tam, gdzie powinni wypowiadać się specjaliści od finansów i demografii, opierając się na twardych danych, my mamy do czynienia z emocjami, zaklinaniem rzeczywistości i ignorowaniem kierunku, w jakim nieuchronnie będą zmierzać finanse ZUS.

Co miała na temat emerytur do powiedzenia szóstka kandydatów z największym poparciem? Wiek emerytalny to jeden głównych wątków kampanii Andrzeja Dudy. Z jednej strony podkreślał, że to Platforma Obywatelska go podwyższyła, a z drugiej, że tylko on sam, Andrzej Duda, jest gwarantem pozostawienia go na obecnym poziomie. Pięć lat temu ważną rolę w jego kampanii odegrał postulat emerytur stażowych (po przepracowaniu określonej liczby lat, a nie przekroczeniu konkretnego wieku), w 2020 r. temat ten nie wybrzmiał. Rafał Trzaskowski, główny oponent urzędującego prezydenta, nie pokazał się z lepszej strony. Nie tylko dał się wplątać w dziwną dyskusję, w której tłumaczył się z głosowania przeciwko obniżeniu wieku emerytalnego, lecz także zapowiedział, że "nie będzie podnoszenia wieku emerytalnego”, bo "wyciągamy wnioski i słuchamy obywateli”.

Z kolei Władysław Kosiniak-Kamysz miał w zasadzie jeden słyszalny postulat: zwolnienie emerytur z PIT. Nie bardzo wiadomo, dlaczego to akurat emeryci mieliby nie płacić podatku, skoro są nim obciążone chociażby zasiłki chorobowe i macierzyńskie, ale przekaz jest jasny: emeryci dostawaliby więcej pieniędzy. Znowu jednak chodzi o rozwiązanie niezmieniające istoty problemu: nawet jeśli świadczenia byłyby wyższe o równowartość zaliczki na podatek, to wciąż byłyby bardzo niskie. Utrzymanie obecnego wieku emerytalnego zapowiadali także Szymon Hołownia, proponując przy tym utworzenie specjalnego funduszu, i Robert Biedroń, który skupiłby się na podwyższeniu emerytury minimalnej. Najbardziej radykalne rozwiązanie – likwidację obowiązkowych ubezpieczeń i wprowadzenie niezależnych od wpłaconych składek emerytur obywatelskich – proponował Krzysztof Bosak.

Temat emerytur rozgrzewa opinię publiczną także w innych krajach. Wystarczy przypomnieć ubiegłoroczne protesty we Francji przeciwko ujednoliceniu systemu, co dla wielu pracowników oznaczałoby po prostu dłuższą pracę. Jak mantrę powtarza się w Polsce, że mamy najwięcej uprzywilejowanych grup, które na emeryturę przechodzą wcześniej albo na lepszych warunkach, w rzeczywistości jednak do Francji nam daleko. Tam obowiązują aż 42 schematy emerytalne dla różnych kategorii pracowników.

Ktoś powie, że politycy dostosowują przekaz do wyborców, a ci chcą słuchać obietnic, a nie opisu rzeczywistości. To prawda, ale w tym przypadku nie można zapominać, skąd takie podejście do ZUS w społeczeństwie. W PRL nadawanie uprawnień emerytalnych było sposobem na uciszanie różnych grup zawodowych. Za to po 1989 r. ZUS (i KRUS) przejął w wielu przypadkach rolę pomocy społecznej i walczy z tym obciążeniem do dzisiaj. W trudnych latach 90. państwo przymykało oko na ogromną skalę korupcji w tych instytucjach, która spowodowała, że nagle mieliśmy miliony niezdolnych do pracy. W okresie wysokiego bezrobocia renta z ZUS lub KRUS pozwalała przetrwać wielu rodzinom, inne były utrzymywane z emerytur najstarszych ich członków. Pokłosie tego widzimy nawet dzisiaj. Przypomnijmy chociażby sprawę "przedsiębiorczych matek” – jak zbiorczo nazywano kobiety, które w zaawansowanej ciąży rejestrowały fikcyjną firmę, opłacały w ZUS jedną, najwyższą składkę, a następne przez wiele miesięcy pobierały dość wysoki zasiłek macierzyński. Proceder trwał do 2016 r., gdy zmieniły się przepisy, i początkowo nie wywoływał większego oburzenia. Dominował pogląd, że "państwo przecież matkom nie pomaga”, co miało usprawiedliwiać wyłudzenia. Gdy okazało się, że zjawisko jest tak powszechne, że z funduszu chorobowego wypływają miliony, zmniejszyło się społeczne przyzwolenie na tę formę "przedsiębiorczości”.

Takiej powszechnej wiedzy nie ma jednak na temat sytuacji, do której zmierzamy. Niby się o tym mówi, ale ciągle chyba z założeniem, że jakoś to będzie. Inne kraje europejskie podejmują określone działania, bo z problemami z systemem ubezpieczeń mierzy się większość państw rozwiniętych. Powody są dwa: dzieci rodzi się coraz mniej, a ludzie żyją coraz dłużej. Utrzymanie ustalonych w innej rzeczywistości zasad przechodzenia na emerytury nie jest możliwe. Politycy boją się poruszać ten temat, bo wiedzą, jak to się kończy. A skończy się spadkiem poparcia.

Nie chodzi mi o to, by lekceważyć głos społeczeństwa, lecz by kierowany do niego przekaz był bardziej informacyjny, a mniej emocjonalny. Prędzej czy później rząd – niezależnie od partii, która go utworzy – stanie przed koniecznością decyzji o reformach. Skoro więc nikt nie chce mówić o nieuniknionym, ubezpieczenia powinny być wyłączone z walki wyborczej. Od poglądów ważniejsze są liczby. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj