Rozmowy na temat połączenia rosyjskiego i białoruskiego systemu obrony przeciwlotniczej trwają od pięciu lat. Zawsze kończyły się jednak tak samo: przesuwano termin na później z powodu "drobnostek". Tymczasem, z technicznego punktu widzenia, połączenie systemów nie jest trudne - mówi DZIENNIKOWI Wadim Sołowiow, rosyjski analityk wojskowy.
Oba kraje używają tego samego sprzętu. Zarówno rosyjscy, jak i białoruscy wojskowi mają takie samo podejście do militarnego know-how.
I wreszcie nie mniej ważne - mówią w tym samym języku. Teoretycznie więc systemy można by połączyć choćby dziś. Tym bardziej, że oba kraje czerpałyby z tego korzyści.
Po co Moskwie ten wspólny system? Rosja potrzebuje strefy buforowej, która odzielałaby ją od państw NATO. Taki jest główny cel współpracy wojskowej białorusko-rosyjskiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane