Dziennik Gazeta Prawana logo

Wróbel: Mniej dobre szkolne podręczniki [OPINIA]

26 marca 2021, 08:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jan Wróbel
<p>Jan Wróbel</p>/Dziennik Gazeta Prawna
Wcale nie będzie wielkich zmian w podręcznikach szkolnych ani nawet cenzury – tylko drobne korekty. Ich przykład podał minister edukacji Przemysław Czarnek – np. wszędzie ma być napisane "niemieckie nazistowskie obozy koncentracyjne", a nie "nazistowskie obozy koncentracyjne”.

Dlaczego? W tej sprawie łatwo zrozumieć powody. Tak się składa, że strażnikami i komendantami obozów, owszem, często byli członkowie NSDAP, za to Niemcami byli (prawie) zawsze. Konkretne państwo tworzyło obozy – Niemcy. Także na terenach okupowanych przez Niemcy. I tak dalej. Podzielam to rozumowanie. Ale nie jest bezzasadne używanie sformułowania "nazistowskie" bez podkreślania niemieckości. W końcu Niemcy zbudowali obozy wtedy, kiedy w Niemczech panowała dyktatura III Rzeszy – i do obozów trafiali też Niemcy. Chęć podkreślenia, którzy z Niemców wymyślili obozy, a którzy byli więźniami, także może być motywacją stosowania złożonej nomenklatury.

Podręcznik do historii zamiast stanowić ilustrację poglądów obecnego ministra edukacji, powinien objaśniać złożoną rzeczywistość, nie zaś negować jej złożoność. Podobnie jest zresztą z pojęciami "sowiecki" i "radziecki". Poprawne językowo jest to drugie, lecz niesie ze sobą bagaż peerelowskiego ugrzecznienia terminu "Sowiety", używanego powszechnie w przedwojennej Polsce oraz po wojnie przez niepodległościowe podziemie. W paryskiej Kulturze, dalekiej od sympatii dla wyklętych, też pisano "Związek Sowiecki", a nie "Radziecki".

Historyk Norman Davies, pisząc historię Wielkiej Brytanii, wystrzegał się stosowania zwyczajowo używanych angielskich nazw dla bytów, które koło Anglii nawet nie stały (np. nie używa terminu "Kamienny Krąg" dla kromlechu ze Stonehenge). Kopernik był "polski", chociaż nie był "Polakiem"; pytanie, czy na pewno urodził się w Toruniu, a nie w Thorn?

Jak dalece wybory językowe są pochodną naszych nawyków, a w jakim ulegania politycznym narracjom? Dobre podręczniki wprowadzają w ten świat sporów, mniej dobre przecinają rozterki dekretem ministra.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj