Kluczowym elementem aksamitnego zamachu stanu na lewicy jest wystawienie w wyborach prezydenckich Włodzimierza Cimoszewicza jako kandydata ponadpartyjnego - pisze "Rzeczpospolita".
W chwili kiedy były premier podejmie decyzję, by jednak wziąć udział w walce o prezydenturę, część polityków SLD chce przeprowadzić operację wielkich zmian na lewicy. Chodzi o tę część Sojuszu, która kwestionuje przywództwo Grzegorza Napieralskiego.
Politycy ci wiążą z Cimoszewiczem ogromne nadzieje. Gdy tylko powie "tak", zamierzają tworzyć sieć lokalnych komitetów. Plan przewiduje też, iż kandydaturę Cimoszewicza na prezydenta wesprze Aleksander Kwaśniewski.