Choć nawet nie należy SLD, został nową gwiazdą Lewicy. Bartosz Arłukowicz, wiceszef hazardowej komisji śledczej, jest promowany przez Grzegorza Napieralskiego. Czy może wygryźć go z fotela szefa partii? "Bartek chciał być prezydentem Szczecina. Pomogę mu" - mówi Napieralski w Radiu ZET.
nie może się nachwalić Bartosza Arłukowicza. "Pokazuje, że w Sojuszu i w okolicy Sojuszu jest wiele sprawnych osób do uprawiania polityki" - cieszy się szef SLD.
"On jest jedyny. Gdzie te świetne kadry? " - studziła jego zapał prowadząca radiowy wywiad . Przy okazji dociekała, czy Grzegorz Napieralski nie czuje się zagrożony w fotelu szefa partii tą nową gwiazdą Lewicy.
"Bartosza Arłukowicza jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie znał. Nie czuję się zagrożony. " - przekonywał Napieralski. Zdradził też, jakie ma zamiary wobec wiceszefa komisji hazardowej.
"Bartek chciał być . Wielokrotnie o tym rozmawialiśmy. Ale jego decyzje są jego decyzjami. Ja mu w tym pomogę" - podsumowuje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl