Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent leci starym jakiem. Bez wstydu

26 stycznia 2010, 15:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ciasno, mało wygodnie i mniej komfortowo, ale do Szwajcarii da się dolecieć. Lech Kaczyński wybierze się na szczyt ekonomiczny w Davos starym jakiem. Rządowy tupolew jest bowiem zepsuty. Czy polskiemu prezydentowi wypada latać taką maszyną? "Wstydu nie będzie" - przekonuje jego kancelaria.

Do czwartku, kiedy prezydent leci do Davos, - rozkładają ręce mechanicy. Dlatego Lech Kaczyński musi przesiąść się do mniejszego jaka.

Co to oznacza dla prezydenta? Mniejszą delegację i mniej wygód, za to dłuższą podróż. Radio RMF, które dowiedziało się o usterce tupolewa, zapytało kancelarię Lecha Kaczyńskiego, czy lot nie umniejszy jego prestiżu.

- usłyszał dziennikarz w Kancelarii Prezydenta. W Davos nie ma bowiem lotniska. Wszystkie maszyny lądują w Zurichu, a do kurortu politycy docierają samochodami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj