Premier i szef MON dostali informację o groźbie zamachu w niedzielę około godziny 7 rano. Do policji wypłynęła informacja dotycząca możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska i wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza - powiedział Jacek Dobrzyński.
"Sprawę traktujemy śmiertelnie poważnie"
W związku z informacją służb o ewentualnym zamachu w niedzielę w CAT ABW odbyło się spotkanie przedstawicieli służb podległych MSWiA: Policji, Służby Ochrony Państwa oraz funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Sprawę traktujemy śmiertelnie poważnie. Z miesiąca na miesiąc, coraz więcej różnych gróźb wpływa do służb - powiedział po spotkaniu Jacek Dobrzyński.
Poinformował, że sygnały o ewentualnym zamachu wpłynęły najpierw do Służby Ochrony Państwa. Oni pierwsi weryfikują te informacje, zebrane informacje przekazują do policji. Policja swoimi źródłami, swoimi kanałami, próbuje to wyjaśnić, zweryfikować i uprawdopodobnić. Mówimy o dużym prawdopodobieństwu spełnienia tych gróźb -mówił Jacek Dobrzyński.
Jacek Dobrzyński o radykalizacji
Przekazał, że dalsze czynności, które będą podejmować służby, zostały ustalone podczas niedzielnego spotkania. Radykalizacja młodzieży, o której w ostatnim tygodniu tak dużo mówimy, radykalizacja osób dorosłych, różnego rodzaju pogróżki, które potem okazują się na przykład głupimi żartami — ale w tym wypadku mówimy o dużym prawdopodobieństwie spełnienia tych gróźb. Dlatego funkcjonariusze teraz nad tym pracują — stwierdził.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
