Poziom zagrożenia "tradycyjną wojną" ze strony Rosji nie zmienił się istotnie w ciągu ostatnich sześciu miesięcy - stwierdził prezydent w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". Zaznaczył jednak, że Rosja "zawsze była i jest zagrożeniem" oraz że liczba prowokacji może rosnąć. Nie mogę jednak przytaczać wprost raportów czy zmieniać ich klauzul. Informacje, które dziś publicznie podaje premier Donald Tusk, miałem już wtedy, kiedy zostałem prezydentem. Zmieniło się jedno: jeden z polityków uporczywie wykorzystuje to zagrożenie dla własnych korzyści politycznych - zaznaczył.
Premier Tusk: prezydent nie widzi zagrożenia
"Pan Karol Nawrocki stwierdził, że nie widzi wzrostu zagrożenia ze strony Rosji. Nie widzi też problemu w obecności w polskiej polityce Brauna i jego prorosyjskiej partii. Dzięki za szczerość" - napisał Donald Tusk na platformie X.
Rzecznik prezydenta odpowiada premierowi: jak nie zmyśli, to przeinaczy
Wpis premiera spotkał się z reakcją Rafała Leśkiewicza, rzecznika prezydenta. Zarzucił szefowi rządu przedstawianie wypowiedzi Nawrockiego w sposób niezgodny z ich kontekstem. "Premier Donald Tusk jak nie zmyśli, to przemilczy. Jaki polityk, taki styl komunikacji" - napisał Leśkiewicz. Następnie przytoczył fragmenty wywiadu prezydenta z "Rzeczpospolitą", zachęcając premiera do ponownego zapoznania się z całą wypowiedzią.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
