Dziennik.pl logo

Walka o Trybunał Konstytucyjny. Prezydent Nawrocki ma "gotową, twardą odpowiedź"

Karol Nawrocki
Walka o Trybunał Konstytucyjny. Prezydent Nawrocki ma "gotową, twardą odpowiedź"/Shutterstock
Działania rządu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego to łamanie prawa i konstytucji. Tak to traktuje w tej chwili prezydent – powiedział rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz. Ocenił, że nie ma żadnych szans, żeby Maciej Berek rozpoczął pracę jako sędzia Trybunału, bo nim nie jest.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz został zapytany w TV Republika, czy "prezydent Karol Nawrocki traktuje działania rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego jako próbę zamachu stanu". Na pewno traktuje jako łamanie prawa – odpowiedział Leśkiewicz. Argumentując, ocenił, że "żyjemy w państwie pogłębiającego się kryzysu prawnego i pogłębiającego się stanu łamania prawa". 

Prezydent Nawrocki "nie ulega emocjom"

Dopytywany, dlaczego prezydent nie potwierdza słów o zamachu stanu i czy traktuje je jako "emocje", Leśkiewicz podkreślił, że są to "bardzo poważne słowa, które mogą padać z ust polityków, mogą padać z ust pana prezesa Święczkowskiego", gdyż ten – jak mówił rzecznik  Leśkiewicz, żyje "w takiej rzeczywistości, jaką teraz widzimy".

Mówił też, że prezydent Nawrocki "nie ulega emocjom, jest głową państwa" i "do wszystkich spraw związanych z sytuacją Rzeczypospolitej musi podchodzić chłodno, bez emocji". Na pewno jest to łamanie polskiego prawa i łamanie konstytucji. I tak to traktuje w tej chwili pan prezydent – podkreślił.

Berek w TK? "Nie ma żadnych szans"

Na pytanie, czy prezydent ma "gotową, twardą odpowiedź" na działania rządu w tym zakresie odpowiedział twierdząco. Leśkiewicz podkreślił ponadto, że "nie ma żadnych szans, żeby w tej chwili pan Maciej Berek rozpoczął pracę jako sędzia Trybunału, bo nim nie jest". Dodał też, że środowe ślubowanie Berka to był "cyrk (…) szopka polityczno-medialna",  a z formalno-prawnego punktu widzenia "nie ma żadnego znaczenia".

O "zamachu stanu" w kontekście ślubowania Berka mówił m.in. prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski w czwartek w Polsat News. Jego zdaniem całokształt działań koalicji rządzącej i rządu wobec TK ma charakter trwającego "ustrojowego zamachu stanu". Według niego działania rządzących można porównać do "gotowania żaby" czy "taktyki salami". 

"Wstęp do zamachu na kolejne instytucje państwowe"

Również Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS i b. szef MON ocenił w środę na konferencji prasowej, że złożenie przez Macieja Berka ślubowania sędziego Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie to "wstęp do zamachu na kolejne instytucje państwowe". Jego zdaniem "wszystko wskazuje na to", że Berek nie spełnia kryteriów, by zasiadać w TK. 

Spór dotyczący ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego sięga kwietnia. 13 marca Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Do złożenia ślubowania w Pałacu Prezydenckim zaproszonych zostało tylko dwoje sędziów – Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek. W przypadku pozostałych czworga kancelaria prezydenta wskazywała, że podczas procedury w Sejmie dochodziło do błędów i ich sytuacja jest analizowana.

Wobec tego sędziowie ci złożyli 9 kwietnia w sejmowej Sali Kolumnowej ślubowanie z formułą, że robią to "wobec prezydenta", zanieśli poświadczenie w tej sprawie do KPRP, a następnie udali się do siedziby Trybunału. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich jednak do orzekania, twierdząc, że zdarzeń z Sejmu nie można potraktować jako ślubowania "wobec prezydenta".

Sprawa sędziego TK Macieja Berka

Podobne zdarzenie miało miejsce w tę środę w Sejmie w przypadku wybranego we wrześniu na sędziego TK Macieja Berka. Jego również prezydent nie zaprosił na ślubowanie, Nawrocki nie był obecny podczas środowej uroczystości w Sejmie.

Później tego samego dnia prezydent - odnosząc się do ślubowania - oświadczył, że jeżeli Berek nie dokonał formalności ślubowania przed prezydentem, to z pewnością nie jest sędzią TK. Po południu w środę Nawrocki odwiedził siedzibę TK i spotkał się z obecnymi wówczas w Trybunale sędziami. W związku z sytuacją w Trybunale prezydent odwołał zaplanowaną na czwartek i piątek wizytę w Słowenii.

We wtorek Komisja Wenecka w wydanej opinii zarekomendowała, by - "w przypadku, gdy prezydent odmawia odebrania ślubowania od sędziego wybranego przez Sejm lub opóźnia to, (...) dopuszczono możliwość dopełnienia aktu ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta".  Premier Donald Tusk podkreślił w środę, że sędziowie TK zostali wybrani zgodnie z prawem, a prezydent Karol Nawrocki, odmawiając przyjęcia ślubowania m.in. od Berka, "abdykuje" z obowiązków nałożonych na niego w konstytucji. Tusk zapowiedział też, że rząd będzie przywracał ład prawny "dostępnymi państwu metodami".

W dniu ślubowania Berka, Trybunał otoczyła grupa manifestujących. Ci byli obecni  pod siedzibą TK jeszcze w czwartek. Pod Trybunałem rozstawiono też namioty między innymi środowiska klubów "Gazety Polskiej"Walka o Trybunał Konstytucyjny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAmerykański historyk: Trump porzuca Ukrainę, spełnił życzenia Putina »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj