Dziennik.pl logo

Rozłam w KO przyszedł niespodziewanie. Politycy podzieleni ws. TK i zmiany Konstytucji

TK
Protest pod TK/PAP
PSL przedstawił projekt rozwiązania trudnej sytuacji wokół TK. Przedstawiciele Polski 2050, Rozwoju Plus i Konfederacji chcą rozmawiać na temat propozycji PSL "resetu konstytucyjnego". Poparcie wykluczył reprezentant Lewicy, sceptyczni są politycy KO i Centrum. Według reprezentanta PiS nie ma o czym rozmawiać dopóki "uzurpatorzy okupują" Trybunał Konstytucyjny.

W czwartek wicepremier, szef MON i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że jego ugrupowanie przygotowało projekt ustawy o zmianie Konstytucji RP, by "doprowadzić do spokoju, pokoju społecznego, praworządności i odnowienia wiarygodności Trybunału Konstytucyjnego". 

PSL o nowym składzie TK i Konstytucji

Propozycja PSL zakłada m.in. wygaszenie kadencji obecnych sędziów TK, wniosek z kandydatami na sędziów składany za zgodą prezydenta, a następnie jednorazowe wyłonienie nowego 15-osobowego składu TK większością 3/5 głosów przez Zgromadzenie Narodowe, przy czym po pięciu sędziów wybrano by na 3, 6 i 9 lat. Do złożenia projektu ustawy o zmianie konstytucji potrzebne jest zebranie podpisów co najmniej 92 posłów.  Zgodnie z przepisami ustawę o zmianie konstytucji uchwala Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów (307 głosów zakładając udział w głosowaniu wszystkich 460 posłów) oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów. 

KO o propozycji PSL: ciężko sobie wyobrazić...

Sceptycznie do propozycji PSL podchodzi największy koalicjant, KO. "Ciężko wyobrazić sobie, żeby z kimś takim, jak prezes PiS Jarosław Kaczyński zmieniać konstytucję. Ludzie, którzy łamią konstytucję, z pewnością nie zasługują na to, by być w dialogu nad jej zmianami. Natomiast z szacunku dla naszych koalicjantów będziemy w gronie koalicji rozmawiać na temat tych propozycji i wspólnego stanowiska" - powiedział wiceprzewodniczący KO, europoseł Borys Budka. Dodał, że dziś TK „powoli wraca do normalności, a niezależni sędziowie wybrani przez Sejm zgodnie z konstytucją zaczęli pracę”.

Lewica wyklucza

Poparcie projektu PSL wyklucza Tomasz Trela (Lewica). "Jeżeli ktokolwiek myśli, że Lewica pod pachę z PiS będzie zmieniała konstytucję, to się myli. Na pewno nie z PiS, a bez PiS tego chyba nie uda się zrobić" - powiedział. Jak ocenił, obecnie "nie ma co resetować Trybunału Konstytucyjnego, bo ten Trybunał właśnie zaczął funkcjonować i działać". "Ja rozumiem, że PSL próbuje znaleźć jakąś furtkę do tego, żeby zaistnieć politycznie w tym sporze. Natomiast nie wiem, czy układanie się z PiS, z Mateuszem Morawieckim, ze Sławomirem Mentzenem i Krzysztofem Bosakiem jest najtrafniejsze" - stwierdził poseł Lewicy.

Po co "reset konstytucyjny"?

Posłanka Centrum Ewa Szymanowska przekazała, że jej klub nie omawiał jeszcze tej kwestii. "Raczej nie poprzemy rozwiązania "resetu konstytucyjnego". Uważamy, że sędziowie zostali wybrani przez Sejm prawidłowo, więc dlaczego mamy teraz robić „reset”? "Proponowaliśmy to w 2024 roku, przedstawiając ustawę, kiedy jeszcze nie byli wybrani sędziowie. Wtedy mogliśmy robić jakiś krok w tył i wspólnie wybierać sędziów" - powiedziała Szymanowska. Przychylny projektowi ludowców jest Paweł Śliz z Polski 2050. - Rozmawiamy o nim i będziemy rozmawiać. My też mamy jakieś swoje rozwiązania w tym zakresie jako Polska 2050, zresztą bardzo podobne w stosunku do działań PSL. Trzecia Droga zawsze stała po środku tego konfliktu - stwierdził. Podkreślił, że jego środowisko polityczne jest za odbudowaniem pełnego zaufania do Trybunału Konstytucyjnego, który - jak dodał - „nie może być czyimś łupem”.

PiS o resecie konstytucyjnym

Polityk PiS Paweł Szrot mówi wprost: „na tę chwilę nie jesteśmy skłonni rozmawiać o żadnym resecie”. "Bo o czym tu rozmawiać w sytuacji, kiedy „uzurpatorzy” okupują nielegalnie Trybunał Konstytucyjny pod osłoną policyjnych pałek? Czekamy na wycofanie sił policyjnych z Trybunału Konstytucyjnego, wycofanie nielegalnych sędziów, a jeśli rząd zrobi to, wtedy zastanowimy się, co robić dalej" - stwierdził Szrot. Wcześniej swoje propozycje "resetu konstytucyjnego" przedstawiły Rozwój Plus i Konfederacja. Rozwój Plus chce przeniesienia obecnych sędziów TK w stan spoczynku i redukcji składu Trybunału do 12 sędziów wybieranych większością 3/5 głosów. Długość pierwszych kadencji, wyznaczana w losowaniu, miałaby wynosić od 1 do 12 lat. TK, wedle tej propozycji, sam publikowałby swoje orzeczenia.

Poseł Paweł Jabłoński (Rozwój Plus) wyraził zadowolenie, że idea „resetu” zdobywa coraz szersze poparcie. "Sam fakt, że PSL ma takie podejście, to jest coś, co oceniamy zdecydowanie pozytywnie. Co do szczegółów, ta propozycja jest ciekawa, natomiast jest tam kilka elementów, o które będziemy na pewno chcieli dopytać kolegów z PSL - zapowiedział. Zadeklarował gotowość rozmowy nt. planu naprawczego dla TK i ocenił, że pod którymś z projektów zmieniających konstytucję i tym samym umożliwiającym „reset” uda się zdobyć wymagane minimum podpisów. "My będziemy na pewno chcieli o tym rozmawiać i sądzę, że propozycja Rozwoju Plus, Konfederacji, PSLu, które są co do kierunku głównego tożsame, a co do szczegółów się różnią, że z tego wszystkiego może coś się wspólnego uda wytworzyć" - wskazał. 

Konfederacja nie mówi "nie"

Konfederacja na propozycję PSL nie mówi „nie”. "Będziemy ją analizować. Wydaje się, że spełnia ona kryteria „resetu konstytucyjnego”. To jest zaskoczenie, że coś takiego wyszło ze strony kogoś z koalicji rządzącej i nie jest to propozycja, która by zakładała całkowite uzależnienie Trybunału Konstytucyjnego od woli politycznej Donalda Tuska, więc jest postęp" - powiedział poseł Konfederacji Michał Wawer. Dodał, że projekt PSL „nie wygląda źle” i jeśli znajdzie poparcie ze strony opozycji i przynajmniej części partii koalicji rządzącej, to "jest o czym rozmawiać". Konfederacja proponuje m.in. wybór 15 sędziów TK większością 3/5 głosów i losowy czas trwania kadencji tych sędziów, która może trwać od 1 roku do 9 lat. Postuluje też ślubowanie sędziów przed Sejmem oraz obowiązek drukowania wyroków TK przez prezesa Trybunału.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Beata Zatońska
Beata Zatońska

Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZadziwiające tria w "Tańcu z gwiazdami". Będzie się działo w 10., niedzielnym odcinku show »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj