Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzecznik marszałka traci pracę "za wieniec"

6 maja 2010, 09:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jerzy Smoliński nie będzie już dłużej rzecznikiem marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. Pogrążył go incydent na pogrzebie Anny Walentynowicz, która zginęła w katastrofie Tu-154. Według relacji, rzecznik składając wieniec na grobie "miał problem z utrzymaniem równowagi".

"Jerzy Smoliński oddał się do dyspozycji marszałka. Pan marszałek, nie mając pełnej możliwości oceny zdarzenia, ale kierując się potrzebą szczególnej dbałości o utrzymanie powagi atmosfery żałoby, przyjął jego rezygnację" - mówi "Rzeczpospolitej" Krzysztof Luft, dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Sejmu.

Gazeta twierdzi, że politycy PO bali się, iż obecność współpracowników Komorowskiego może mu zaszkodzić w kampanii wyborczej.

O "problemach z równowagą" Smolińskiego i towarzyszącego mu na pogrzebie Waldemara Strzałkowskiego poinformował serwis portalpomorza.pl. Obaj przedstawiciele Bronisława Komorowskiego tłumaczyli wtedy, że na uroczystość przyjechali prosto ze spotkania u metropolity gdańskiego, arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia, gdzie wypili po lampce wina.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj