Dziennik Gazeta Prawana logo

Na ulicach Warszawy płonęły opony

20 czerwca 2008, 11:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Transparenty, wyjące syreny, płonące opony i wściekli ludzie, wykrzykujący "złodzieje!" czy "gdzie jest Tusk?!". Tak wyglądało dzisiaj centrum Warszawy. Około południa do stolicy dotarły autokary ze związkowcami NSZZ "Solidarność" i "Sierpnia 80". Byli stoczniowcy i górnicy. Byli też związkowcy, którzy protestowali przeciwko planowanym zmianom w kodeksie pracy i ustawach o związkach zawodowych.

Pracownicy Stoczni Gdańsk byli pod Kancelarią Prezydenta przy ul. Wiejskiej. Odczytali petycję do Lecha Kaczyńskiego, by ten przyjrzał się ich sytuacji i całemu przemysłowi stoczniowemu. Stoczniowcy żądają dokładnego rozliczenia pomocy publicznej, przekazanej zakładowi.

Jak mówił Roman Gałęzewski, szef "Solidarności", do stoczni dotarło około 50 milionów złotych, a nie - jak twierdzi Komisja Europejska - ponad 700 milionów. Stoczniowcy złożyli już w gdańskiej prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Na ul. Wspólnej, przed siedzibą Ministerstwa Skarbu Państwa, protestujący palili opony i odpalali petardy. Musiała interweniować straż pożarna. Stoczniowcy obrzucili budynek jajkami i krzyczeli "złodzieje, złodzieje!". Petycję w sprawie dokładnego rozliczenia pomocy publicznej, przekazanej zakładowi, stoczniowcy złożyli w kancelarii premiera.

Stoczniowców wspierali górnicy, którzy demonstrowali między innymi przeciwko zasadom pracy w kopalniach w weekendy i zmianom w systemie górniczych emerytur. Byli też związkowcy, którzy nie zgadzają się na proponowane zmiany w kodeksie pracy. Po zostawieniu swoich postulatów w ministerstwach pracy i gospodarki, przeszli pod Sejm.

Związkowcy, głównie z "Sierpnia '80", nie chcą żadnych zmian, które - jak mówią - pogarszałyby sytuację pracowników. Domagają się też podniesienia płacy minimalnej do 50 procent średniej krajowej, ograniczenia zatrudnienia na tzw. umowy pozakodeksowe, podwyżek płac, zaniechania prywatyzacji w ochronie zdrowia oraz poprawy warunków pracy w hipermarketach.

Postulaty przedstawiali też przemawiający w trakcie manifestacji górnicy, pielęgniarki i pracownice sieci hipermarketów. Organizatorzy ocenililiczbę uczestników na dwa tysiące. Związkowcom towarzyszyli anarchiści.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj