Rząd już przewiduje, że w związku z zakładanymi niższymi wpływami z podatku od towarów i usług dochody państwa zmniejszą się o ponad 1,7 mld zł. By nie naruszyć dyscypliny finansowej, postanowiono, że o taką samą kwotę zostaną zmniejszone wydatki państwa. To oznacza to, że deficyt nadal będzie wynosił ok. 18 mld zł, a inflacja w przyszłym nie powinna przekroczyć 3 proc.

Minister Rostowski podkreślał, że nasza gospodarka jest bardziej odporna na wstrząsy związane z kryzysem finansowym niż gospodarki innych państw. "Ale nie jesteśmy wyspą" - zaznaczył. "Jeśli okaże się, że wpływ kryzysu będzie silniejszy, niż się spodziewaliśmy, nie będziemy wahali się przed dalszymi krokami, jak nowelizacja ustawy budżetowej w przyszłym roku" - podkreślił.

Szef resortu finansów przypomniał też pięć priorytetów rządu zapisanych w ustawie budżetowej na 2009 r. i zapewnił, że będą one realizowane. Chodzi o wzrost wydatków na edukację, drogi, naukę, obniżenie podatków, zmniejszenie zaplanowanego deficytu o 10,3 mld zł w porównaniu z deficytem na 2008 r.

PIS: Będzie jeszcze gorzej

Zdaniem PiS, największej opozycyjnej partii, budżetowe plany rządu są wciąż zbyt optymistyczne. Nie uda się osiągnąć wzrostu gospodarczego nawet na poziomie 3,7 proc. PKB, a dochody budżetowe zmniejszą się nie o 1,7 mld zł, ale o kilkanaście miliardów.

"Wydaje się, że rząd dąży do przyjęcia budżetu za wszelką cenę, chcąc zachować dotychczasowe założenia. Prawdziwe zmiany będą dokonywane w ciągu roku" - dodała Natalli-Świat.

Lewica: Zagłosujemy za budżetem, jak przyjmiecie nasze poprawki

Marek Wikiński, reprezentujący Lewicę, zapowiedział, że jego klub złoży poprawki do projektu ustawy budżetowej na 2009 rok, które "pozwolą najbiedniejszym grupom społecznym na lepsze przejście przez czas kryzysu finansowego".

Posłowie Lewicy chcą m.in., aby kwota w wysokości 1 mld 400 mln zł została przeznaczona na zwiększenie wskaźnika waloryzacji rent i emerytur.

"Jest sprawa, która nas łączy - uchwalenie projektu ustawy budżetowej, która będzie minimalizowała skutki światowego kryzysu finansowego. W tej kwestii w imieniu klubu Lewica deklaruję pełną współpracę" - zapowiedział Wikiński. Dodał jednak, że decyzję w sprawie głosowania nad całością projektu ustawy budżetowej na 2009 roku klub uzależnia od przyjęcia zgłoszonych przez niego poprawek.