"To demonstracja polityczna, w dodatku szkodliwa z punktu widzenia interesów Polski" - tak marszałek Sejmu Bronisław Komorowski ocenia wniosek PiS o wotum nieufności dla ministra finansów Jacka Rostowskiego.

>>>PiS odwołuje Tuskowi ministra finansów

"Polityka Rostowskiego nie tylko nie przeciwdziała spowolnieniu gospodarczemu, ale przyczynia się do pogłębienia kryzysu" - Aleksandra Natalii-Świat. "Głównymi celami jego polityki było utrzymanie niskiego deficytu budżetowego i szybkie wprowadzenie euro. Dziś już wiemy, że żaden z tych celów nie zostanie osiągnięty. To całkowite fiasko jego polityki. Fiasko, które przewidywaliśmy" - dodała.

>>>Minister finansów to szaman i udawacz

Politycy PiS od dawna straszyli odwołaniem Rostowskiego. "Fakt, że zdecydowali się na to dopiero teraz, tak blisko daty wyborów do Parlamentu Europejskiego, świadczy tylko o jednym. Motywem tego posunięcia są kalkulacje polityczne, a nie zaś podstawy merytoryczne" - powiedział Komorowski. "Dla mnie jest to oczywisty element kampanii wyborczej" - dodał.

>>>Rostowski nic nie robi. I bardzo dobrze

Decyzji PiS nie pochwalają także ekonomiści. "Minister Jacek Rostowski ma taki sam wpływ na kryzys, jak minister Zyta Gilowska miała na wzrost gospodarczy. Czyli żadnego" - powiedział DZIENNIKOWI Robert Gwiazdowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha. "To jedynie polityczna gra, a nie troska o naszą gospodarkę" - ocenia specjalista.