PiS, SLD i PSL zablokują plany marszałka Sejmu. Dwa opozycyjne kluby i koalicyjny PSL zgadzają się w jednym – kandydatura Marka Belki nie powinna być głosowana szybko. A taki właśnie kalendarz forsuje marszałek sejmu. Kandydaturę byłego premiera ma zaopiniować w środę 9 czerwca sejmowa komisja finansów publicznych. Sejm ma głosować nad nią dwa dni później. "Nie ma co czekać, chcemy prezesa NBP wybrać jak najszybciej, bo jak będziemy czekać na rozstrzygnięcia wyborcze, to prezes NBP będzie w październiku" – mówi szef komisji finansów Paweł Arndt z PO.

Reklama

Ale Platforma ma problem proceduralny. Aby wprowadzić taki punkt pod obrady w trakcie posiedzenia, potrzebuje zgody pozostałych klubów. A ze strony opozycji ma paść sprzeciw. Takie sygnały mamy ze strony trzech klubów parlamentarnych PSL, SLD i PiS. "Wybór prezesa NBP już teraz to o dwa kroki za dużo, bo marszałek jako osoba wypełniająca obowiązki prezydenta nie powinien podejmować decyzji dotyczących całej kadencji" – uważa poseł Maks Kraczkowski z PiS.

Gdy pojawi się sprzeciw trzech klubów, marszałek Komorowski ma dwa wyjścia: wycofać wniosek albo poddać go pod głosowanie na forum Sejmu. Tyle że wtedy przegrana jest pewna. "Jeśli marszałek udowodni nam, że ten ruch trzeba zrobić bardzo szybko, to jesteśmy otwarci, ale jeśli takiego zagrożenia dla finansów nie ma, to nie ma się co wygłupiać" – mówi szef klubu ludowców Stanisław Żelichowski.

Na przełożeniu głosowania najbardziej zależy SLD, który traktuje wskazanie Marka Belki jako wyborczą zagrywkę przeciwko Grzegorzowi Napieralskiemu. "Wtedy nie będzie tego bardzo złego wrażenia, że Bronisław Komorowski instrumentalnie traktuje zarówno profesora Belkę, jak i elektorat centrolewicy" – mówi szef sztabu wyborczego lidera SLD i członek sejmowej komisji finansów publicznych Marek Wikiński.

Wikiński zapowiada, że jeśli decyzja będzie podejmowana na posiedzeniu po I turze wyborów 23 czerwca, wówczas Lewica poprze Belkę. Papierkiem lakmusowym, jak ostatecznie zachowa się w tej sprawie, będzie opiniowanie kandydatury przez komisję finansów publicznych. Na kolejne posiedzenie marszałek może taki punkt wprowadzić pod obrady bez konsultacji z Konwentem Seniorów. A niewykluczone, że wówczas Belkę poprze nawet PiS. Jeszcze niedawno szefowa sztabu Jarosława Kaczyńkiego Joanna Kluzik-Rostkowska nie wykluczała takiej ewentualności.

Zdaniem ekonomistów, których pytaliśmy o możliwą zwłokę w wyborze Belki, w kilkanaście dni nie powinno się wydarzyć nic złego. "Lepiej, gdy zarządza prezes, ale zarząd NBP jest ciałem kolegialnym i nawet, gdyby doszło do nadzwyczajnych wydarzeń, może działać bez niego" – uspokaja dr Jakub Borowski z Invest-Banku.