Jarosław Kaczyński stwierdził, że 2006 rok był bardzo niespokojny politycznie. Ale jednocześnie niewiele było niepokojów społecznych, np. wielkich strajków.
Poza tym premier jest zadowolony z postępów w polityce zagranicznej. "Niezależnie od tego, co na ten temat mówiono i pisano - to był dla Polski dobry rok. Wbrew temu, co się mówi, jesteśmy aktywni, i to w sposób przemyślany" - powiedział Jarosław Kaczyński. Podkreślił, że Polska ma teraz silniejszą pozycję w Unii Europejskiej, a jednocześnie udało się jej utrzymać dobre stosunki ze Stanami Zjednoczonymi.
Jako swój błąd premier wskazał wydarzenie jeszcze z początku roku, kiedy namawiał prezydenta, żeby ten nie rozwiązywał parlamentu. "Może te wybory przyniosłyby jednak jakieś wyjaśnienie" - podsumował premier.
A jakie nadzieje na nowy rok? Przede wszystkim współpraca z opozycją, która - jak stwierdził - nie uznała wyników wyborów. Ale Jarosław Kaczyński już widzi oznaki poprawy i ma nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze lepiej.