Dziennik Gazeta Prawana logo

Kluby za zakazem odbierania dzieci wyłącznie z powodu biedy

14 stycznia 2016, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sala obrad podczas posiedzenia Sejmu
Sala obrad podczas posiedzenia Sejmu/PAP
Wszystkie kluby, mimo różnych ocen, za dalszymi pracami nad rządowym projektem ustawy zakazującym odbierania dzieci wyłącznie z powodu biedy. W Sejmie odbyło się jego pierwsze czytanie.

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki prezentując projekt powiedział, że problem odbierania dzieci z powodu ubóstwa istnieje i, że państwo działała w tym obszarze "źle, żeby nie powiedzieć, skandalicznie".

Mówił o prewencyjnym odbieraniu przez urzędników dzieci bez decyzji sądu i o drastycznych metodach ich odbierania pokazywanych przez media.powiedział przedstawiciel rządu.

Andrzej Matusiewicz z Prawa i Sprawiedliwości przytoczył dane Fundacji Praw Rodziców, która w ostatnich czterech latach zbadała ponad 700 przypadków odebrania dzieci biologicznym rodzicom. powiedział poseł PiS.

Wyjaśnił, że zarzuty wobec rodziców były takie, że nie zaspokajają podstawowych potrzeb bytowych dzieci, mają złe warunki mieszkaniowe, są długotrwale bezrobotni lub nagle, oboje utracili pracę. dodał poseł PiS-u.

Henryka Krzywonos-Strycharska występując w imieniu PO dowodziła, że dotychczasowe przepisy dostatecznie zabezpieczają małoletnich przed rozdzieleniem z rodziną z powodu biedy. Dodała, że zdarzają się jednak sytuacje niewłaściwej interpretacji prawa. - I choć niewiele jest takich sytuacji to każda, choćby jedna sprawa w której rozdzielono rodzinę ze względu na ubóstwo jest po prostu skandalem - powiedziała Henryka Krzywonos.

W ocenie Jacka Wilka z klubu KUKIZ'15 proponowana zmiana jest nie tylko niewystarczająca, ale wręcz szkodliwa, bo stwarza, wbrew pozorom, większe możliwości oddawania dzieci do pieczy zastępczej niż ma to miejsce obecnie. Poseł zapowiedział, że jego klub ją poprze, ale w trakcie dalszych prac zgłosi poprawki, które jednoznacznie wskażą w jakich przypadkach będzie możliwe odbieranie dzieci rodzicom.

Elżbieta Stępień z Nowoczesnej oceniła, że rząd przedstawił populistyczne rozwiązania, nie zmniejszające tragedii odbieranych dzieci. Jej zdaniem należy wesprzeć te inicjatywy, które zwiększą liczbę asystentów rodziny, a pomoc społeczna powinna skupić się na wsparciu rodziny, a nie na interwencjach. "Projekt poprzemy, choć nie rozwiązuje on problemu" - dodała Elżbieta Stępień.

Krystian Jarubas z PSL-u powiedział, że proponowana zmiana Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego jedynie precyzuje istniejące przepisy, bowiem ubóstwo nigdy nie było jedyną przesłanką do umieszczenia dziecka w pieczy zastępczej.

Projekt po pierwszym czytaniu skierowany został do dalszych prac w nadzwyczajnej komisji ds. kodyfikacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj