Tusk mówił o tym w piątek na konferencji prasowej po zakończeniu szczytu Partnerstwa Wschodniego w Brukseli. Jeden z dziennikarzy pytał go o rosyjskie wpływy w UE w kontekście niedzielnego wpisu byłego premiera na Twitterze, w którym powiązał on politykę rządu w Warszawie z zamiarami Kremla.
Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawiłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media - strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie.
— Donald Tusk (@donaldtusk) 19 November 2017
- podkreślał Tusk.
Jak tłumaczył, oznacza to, że UE i jej najbliższe sąsiedztwo aspiruje do tego, by być częścią świata, gdzie prawa człowieka, praworządność, wolność wypowiedzi są najważniejszymi wartościami. - tłumaczył.
Dodał przy tym, że obserwujemy dziś interwencje, które są tak naprawdę przeciw tym wartościom. Zwrócił uwagę, że obecnie jednym z największych problemów jest realne zagrożenie cyberatakami, wojną hybrydową czy rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji.
Nie wymieniając Rosji z nazwy, przypominał ingerencje w kampanie wyborcze w UE i USA. - oświadczył Tusk.
Szef Rady Europejskiej przypominał podczas konferencji o rosyjskiej agresji na Ukrainie, kolejny raz powtarzając, że UE ją potępia i że nie uzna nielegalnej aneksji Krymu. - podkreślił.
Zwrócił uwagę, że minęło zaledwie osiem lat, od kiedy UE uruchomiła program Partnerstwa Wschodniego. Zaznaczył, że dobrze to pamięta, bo jako ówczesny premier Polski był jednym z jego inicjatorów. - wyjaśnił. Szef Rady Europejskiej mówił, że wysiłki te wymagały całościowego, strategicznego podejścia do regionu, który po rozszerzeniu UE w latach 2004 i 2007 stał się bezpośrednim sąsiedztwem całej Unii. Jego zdaniem dziś można być dumnym z rezultatów PW.
- powiedział Tusk.
Przyznał jednocześnie, że nie jest do końca zadowolony z treści końcowej deklaracji z piątkowego spotkania, bo jego zdaniem mogłaby ona być ambitniejsza. Uczestnicy szczytu podkreślili w niej, że uznają europejskie aspiracje i europejski wybór Gruzji, Mołdawii i Ukrainy. W deklaracji - wbrew oczekiwaniom tych państw - nie ma mowy perspektywie dołączenia do UE.
- oświadczył szef Rady Europejskiej. -
Podczas konferencji Tusk poinformował, że jeszcze w piątek zostaną podpisane "nowe, ambitne, całościowe i rozszerzone" umowy o partnerstwie z Armenią. Trwają też rozmowy na temat nowej umowy z Azerbejdżanem, a stosunki z Białorusią "rozwijają się".
Deklaracja ze szczytu PE wskazuje, w jaki sposób kraje PW i UE chcą rozwijać współpracę. Wiele zapisów odwołuje się do dotychczasowych osiągnięć, podkreślając, że UE utrzyma swoje podejście "więcej za więcej", które ma zachęcać kraje PW do przeprowadzania reform. Przywódcy poparli opracowany wcześniej program 20 założeń na 2020 rok, które mają pomóc we wzmocnieniu instytucji i gospodarki, w poprawie mobilności oraz usprawnianiu połączeń transportowych i energetycznych między krajami regionu oraz UE.