Donald Tusk napisał na Twitterze: "Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawisłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media - strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie".
W PiS zawrzało. Do jego słów odniosła się - także na TT - premier Beata Szydło:
Marszałek Senatu Stanisław Karczewski na wstępie zacytował słowa marszałka Józefa Piłsudskiego: - – dodał.
- – zattwitował z kolei wiceszef europarlamentu Ryszard Czarnecki.
Lawina ruszyła. Maciej Wąsik, poseł PiS i sekretarz stanu w kancelarii premiera:
- napisał z kolei poseł Stanisław Pięta.
Macierewicz: Wpis Tuska - Zupełnie niebywały tekst, zwłaszcza dlatego, że kłamliwy
Zdaniem Antoniego Macierewicza, szefa MON wypowiedź Donalda Tuska to nawoływanie do działań, które są wymierzone w bezpieczeństwo i suwerenność Polski.
- powiedział szef MON. - - dodał.
Macierewicz stwierdził też, że wpis Tuska pojawił się "mniej więcej w tym samym momencie", w którym on kończył, jako to określił, "niesłychanie istotną, ważną, zarówno dla bezpieczeństwa Polski, jak i dla bezpieczeństwa Ukrainy" rozmowę z szefem ukraińskiego MSZ Pawło Klimkinem. -– ocenił.
Czarnecki: Wpis Tuska nie jest elementem planu powrotu do Polski
Europoseł PiS Ryszard Czarnecki komentując wpis Tuska w Sejmie powiedział, że z punktu widzenia prawa unijnego szef Rady Europejskiej czy szef Komisji Europejskiej nie może komentować sytuacji wewnątrz poszczególnych krajów członkowskich UE, a już zwłaszcza własnego kraju.
- powiedział Czarnecki. - dodał.
Zaznaczył, że nie odbiera wpisu Tuska ani jako głosu ludu europejskiego, unijnych elit, ani też jako jakiegoś planu, strategii powrotu do Polski.
- powiedział Czarnecki.
Dodał, że we wszystkich sondażach Tusk jest daleko "za plecami" prezydenta Andrzeja Dudy i "to też jest pewna kara i ocena opinii publicznej w Polsce".
Kempa: Wpis Tuska - rozpaczliwa próba powrotu do polityki krajowej
Szefowa kancelarii premiera Beata Kempa pytana w TVP Info o ten wpis stwierdziła, że "w dużej polityce, jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o osobistą karierę".
-- powiedziała Kempa.
Według niej, wpis szefa Rady Europejskiej to "rozpaczliwa próba powrotu do polityki krajowej" i może on być "spowodowany przez dwie kwestie".
- oceniła szefowa kancelarii premiera.
- - dodała Kempa.
Nawiązała do tego, że w ubiegłą środę Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą polski rząd do przestrzegania postanowień dotyczących praworządności i praw podstawowych, zapisanych w traktatach. Europosłowie zainicjowali też własną procedurę zmierzającą do uruchomienia art. 7 Traktatu o UE wobec Polski. Przeciwko rezolucji głosowali europosłowie PiS, SLD wstrzymało się od głosu, eurodeputowani PSL nie wzięli udziału w głosowaniu. Większość PO wstrzymała się od głosu, ale sześciu europosłów poparło ten dokument.
Kempa podkreślała, że jej zdaniem polscy politycy powinni mimo dzielących ich różnic "nie wywoływać awantur na temat Polski", bo - jak mówiła - "cieszą się z tego ci, którzy źle życzą naszemu krajowi".