Grupa medialna, której patronuje o. Tadeusz Rydzyk, składa się z Radia Maryja, jego internetowego odpowiednika, Tv Trwam, gazety "Nasz Dziennik", miesięcznika "W Naszej Rodzinie" i - uruchomionego przy znacznym wsparciu ministerstwa sprawiedliwości - portalu Ostrzegamy.online.

"Ta grupa medialna nie powinna narzekać na brak rządowego wsparcia w różnych formach. Mimo to redemptoryści na tym nie poprzestaną" - opisuje Onet. I cytuje słowa o. Rydzyka: "Niedługo będzie następny miesięcznik, następny tytuł".

Duchowny nie zaniedbuje starszych inwestycji, przede wszystkim Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, choć próżno jej szuka w czołówkach rankingów najbardziej cenionych uczelni w regionie. O. Rydzyk zaproponował niedawno wprowadzenie bonu studenckiego, który pozwoliłby po maturze wybrać dowolną szkołę wyższą. Państwo musiałoby pokrywać koszt nauki.

"Forsowaniu tego pomysłu ma służyć zaplanowana na sobotę konferencja w WSKSiM. Zorganizuje ją były prominentny polityk PiS Andrzej Jaworski, a weźmie w niej udział sam Tadeusz Rydzyk. Na konferencję zaproszono też premiera Mateusza Morawieckiego oraz minister finansów Teresę Czerwińską, ale nie wiadomo, czy wezmą w niej udział" - pisze portal.

Podkreśla, że odkąd do władzy doszło PiS, Tadeusz Rydzyk może liczyć na wsparcie ze strony rządzących: "Kilka miesięcy temu ogłoszono najpotężniejszy z tych finansowych zastrzyków: 70 mln na muzeum, które redemptoryści postawią na nieruchomości w zachodniej części Torunia, która z ogromną zniżką została im przekazana przez Skarb Państwa".

W tej okolicy jest już uczelnia, ale też monumentalny kościół, restauracja oraz księgarnia. Tam redemptoryści planują utworzyć uzdrowisko, o ile po ich myśli przebiegną odwierty. Na ten cel, jak wylicza Onet, za rządów PiS przyznano im najpierw 26,5 mln od NFOŚiGW (za to, że za rządów PO bezprawnie wypowiedziano im na nie umowę), a potem dwie dotacje: 19,5 mln zł i 12,3 mln zł.

Niewiele dotąd mówiło się o tym, że ma tam powstać także Park Pamięci Narodowej. - Będzie to piękne - przekonuje o. Rydzyk. - Tam będą nazwiska tych, którzy z narażeniem życia ratowali Żydów. Mamy ok. 40 tys. takich nazwisk. Instytut pracuje cały czas. Kilkanaście osób bada te wszystkie sprawy. Trzeba to robić, czy nie? Przecież Polacy to nie są antysemici, prawda? Tak nam chcą wmówić.