Jak przypomina radio TOK FM, Marek Jopp w 2017 roku starał się o miejsce na studiach podyplomowych, na kierunku Polityka ochrony środowiska - ekologia i zarządzanie, częściowo finansowym ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Jedynym powodem odmowy przyjęcia na studia było to, że nie dostarczył opinii proboszcza parafii właściwej dla jego miejsca zamieszkania.
mówi mecenas Jakub Witkowski, jeden z pełnomocników mężczyzny. tłumaczy mecenas.
Sąd tego zdania jednak nie podzielił, uznając roszczenia Joppa jako uzasadnione. mówi mecenas Jakub Witkowski. Sąd II instancji ten wyrok podtrzymał.
Uczelnia ma zapłacić swojemu niedoszłemu studentowi 5 tysięcy zł jako rekompensatę krzywdy, której doświadczył w związku z zaistniałym wykluczeniem.
Jopp to działacz Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Już zapowiada, że będzie się ponownie starał o przyjęcie w mury toruńskiej uczelni.