Duda reprezentował Polskę podczas szczytu prezydentów państw Bukareszteńskiej Dziewiątki (B9).

- To spotkanie jest swoistą demonstracją jedności i naszej współpracy w tej części Europy i tym, co dla nas najważniejsze - solidarności. Jesteśmy razem, rozmawiamy, tworzymy całość, a wspólnie budujemy nasze rzeczywiste bezpieczeństwo - oświadczył polski prezydent podczas konferencji prasowej.

- Widać, że jesteśmy pewną całością, widać, że jesteśmy wzajemnie na siebie otwarci, a przede wszystkim jesteśmy otwarci na wzajemne potrzeby i to jest dzisiaj istota współpracy. Dopóki jesteśmy razem, jesteśmy silni. To właśnie ta nasza wspólnota gwarantuje bezpieczeństwo i ogromnie cieszę się, że po raz kolejny dzisiaj to zademonstrowaliśmy - podkreślił.

Duda zwrócił uwagę, że w szczycie uczestniczył sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg. Jak relacjonował, podczas spotkania Bukareszteńskiej Dziewiątki rozmawiano m.in. o wojnie na Ukrainie, sytuacji na Morzu Czarnym czy sytuacji państw bałtyckich i Morza Bałtyckiego.

- Chcę bardzo mocno podkreślić, że nie było pomiędzy nami tutaj rozbieżności zdań, jeśli chodzi o ocenę sytuacji - zaznaczył.

- Zgodziliśmy się, że dzisiaj tutaj rzeczywiście najważniejszym problemem jest powrót imperialnych ambicji Rosji, który trwa i który jest faktem i wobec którego my musimy w sposób odpowiedni reagować - oświadczył Duda.

Polski prezydent dodał, że podczas spotkania mówił o postulacie wzmocnienia obecności Sojuszu w rejonie Morza Czarnego, że "jest tam potrzebne pokazanie naszej gotowości do obrony i że to jest z pewnością element, który dzisiaj my powinniśmy podnosić, a który Sojusz Północnoatlantycki jako całość powinien bardzo poważnie rozważać".

Dodał, że podczas rozmów poruszono też temat zwiększenia obecności Sojuszu w naszej części Europy. - Zgodziliśmy się z tym, że ta obecność powinna wzrastać - powiedział Duda.