Posłanka zapytana o to, kto powinien mieć prawo do terenu Westerplatte, do organizowania uroczystości rocznicowych i o słowa Andrzeja Gwiazdy, który uważa, że opieka nad takimi miejscami powinna być w gestii państwa, odpowiedziała, że "Westerplatte nie jest tylko symbolem Gdańska, ale też jednym z najważniejszych symboli polskiego heroizmu".
Proszona o komentarz do słów prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, że "w ten sposób PiS dokonuje zamachu na polskość Gdańska" stwierdziła, "to nie jest prawda, wręcz przeciwnie".
Dodała, że martwi się, że od wielu lat w Gdańsku trwa pedagogika, która pozwala prezydentowi odwoływać się do Wolnego Miasta Gdańska. - - oznajmiła Lichocka.
- - dodała.
Lichocka stwierdziła, że "ostatnie wydarzenia nawiązują do wcześniejszych, związanych z Muzeum II Wojny Światowej, które było zrealizowane pod rządami PO, mówiąc delikatnie, uwzględniając wytyczne polityki historycznej Berlina. Była dyskusja o stworzeniu muzeum Westerplatte i połączeniu z Muzeum II Wojny, i bitwa polityków PO, żeby do tego nie dopuścić".
Do członka Nowoczesnej, Krzysztofa Mieszkowskiego, zwróciła się słowam.
- - dodała.
Na początku maja do Sejmu wpłynął przygotowany przez posłów PiS projekt ustawy "o inwestycjach w zakresie budowy Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 – Oddziału Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku". Jak przekonują jego twórcy, nowa ustawa - dotycząca przedsięwzięcia istotnego z punktu widzenia interesów państwa - usprawni budowę muzeum, ponieważ w obecnym stanie prawnym do zrealizowania inwestycji konieczne byłoby przeprowadzenie długotrwałej i skomplikowanej procedury.
Radni miasta Gdańska przyjęli w czwartek przygotowany przez klub radnych Koalicji Obywatelskiej apel, w którym protestują przeciwko projektowi ustawy zakładającej "wywłaszczenie" pola bitwy na Westerplatte. Przeciwko przyjęciu apelu głosowali radni PiS.