– mówił Radosław Sikorski w "Kropce nad i" na antenie TVN24. To były jednak jego ostatnie dobre słowa, które skierował pod adresem obecnego rządu. Były szef MSZ skrytykował m.in kary, jakie marszałek Kuchciński nakładał na polityków opozycji. Przypomniał, że on nie wyciągnął konsekwencji wobec posłanki PiS, Krystyny Pawłowicz, która jadła na sali sejmowej. - zauważył.
Pochwalił za to Grzegorza Schetynę za wysunięcie kandydatury Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na premier. Uznał, że w ten sposób lider PO usunął się z celownika publicznych mediów. – powiedział.
Sikorski skomentował też informacje o systemie Pegasus, który może dziłać w Polsce, o czym mówił w rozmowie z dziennik.pl poseł PiS, Tomasz Rzymkowski.
CZYTAJ WIĘCEJ O PEGASUSIE>>>
- stwierdził. Jego zdaniem, nie ma też podstaw, by legalnie używać tego systemu w Polsce. - powiedział.
Sikorski sądzi więc, że Pegasus jest używany, by utrzymać PiS u władzy i- podsumował.