"Superwizjer" TVN poinformował w sobotę, że były minister finansów i nowy szef Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego: dwa domy; grunty rolne oraz kamienicę. Kamienicę oraz dwa mniejsze mieszkania wynajmuje - informują dziennikarze programu. "Superwizjer" podaje, że kamienica położona jest w krakowskiej dzielnicy Podgórze. Według dziennikarzy programu mieści się w niej niewielki pensjonat, który oferuje gościom pokoje na godziny.

Jak podkreślono w materiale, w 2016 roku Marian Banaś zadeklarował, że sprzeda kamienicę, ale nigdy do tego nie doszło. Umowa przedwstępna - zaznaczyli dziennikarze "Superwizjera" - została jednak odnotowana w dokumentach sądowych. Jak podano, niedoszłym nabywcą jest 30-letni Dawid O., który jednocześnie prowadzi pensjonat w kamienicy ministra.

- Osobiście znam pana ministra Banasia i wiem, że to bardzo uczciwy i porządny człowiek. Nie znam go od wczoraj ani od przedwczoraj, tylko od wielu, wielu lat i to, co robił w ministerstwie finansów, jak walczył z mafią VAT-owską, w jaki sposób działał, to niewielu odważnych zrobiłoby to, co pan Marian Banaś - cytuje Andrzeja Derę portal gazeta.pl. - Znam i mogę powiedzieć, że jest to bardzo, bardzo uczciwy człowiek – podkreślił Dera w TVN24. Dodał, że jest za wcześnie, aby stawiać wobec Banasia jakiekolwiek zarzuty.

Polityk opozycji Michał Kamiński z kolei zwrócił uwagę na fakt, że o prowadzonej w kamienicy podejrzanej działalności, służby specjalne powinny poinformować szefa NIK.

Zastanawiam, dlaczego służby specjalne nie ostrzegły ministra Banasia, że ktoś, o czym państwa telewizja poinformowała, jest gangsterem, prowadzi z nimi interesy. Służby specjalne tego rządu, które sprawdzają człowieka, który walczy z mafiami VAT-owskimi, ma dostęp do największych tajemnic państwowych, nie uprzedzają go, że prowadzi biznesy z podejrzanym człowiekiem? Dziwi mnie to - stwierdził Kamiński w TVN24.

Wiecie, co pisze matka Brejzy, a nie wiecie, czy gangster dzwoni do ministra? – w ten sposób polityk odwołał się do doniesień o aferze fakturowej i hejterskiej w Urzędzie Miasta w Inowrocławiu.

Marian Banaś ocenił w wydanym oświadczeniu, że materiał „Superwizjera” odbiera "jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania" dobrego imienia nie tylko jego osoby, ale również kierowanych przez niego instytucji. W związku z nieprawdziwymi informacjami skieruję sprawę na drogę sądową - dodał szef NIK.