Szef resortu sprawiedliwości był w środę gościem programu "Rozmowy Niedokończone" w Telewizji Trwam. Był pytany m.in. o prośbę marszałka Senatu do Komisji Weneckiej o pilną opinię na temat nowelizacji ustaw sądowych. "W świetle polskiej konstytucji nie miał prawa, dlatego że Polskę na zewnątrz reprezentuje prezydent i rząd poprzez ministra spraw zagranicznych" - powiedział Ziobro.

Reklama

Dodał, że tylko te organy są upoważnione do prowadzenia polityki zagranicznej w imieniu polskiego państwa i tylko one mogą zaprosić w imieniu państwa obcy organ, jakim jest Komisja Wenecka. - W tym sensie doszło do nadużycia ze strony pana marszałka Senatu - powiedział minister.

Zapowiedział jednak, że być może przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości spotkają się z przedstawicielami Komisji Weneckiej, traktując ich przyjazd "trochę jak quasi-prywatną wizytę".

Proszę pamiętać, że w skład Komisji Weneckiej wchodzą też przedstawiciele takich wspaniałych demokracji jak Rosja czy Białoruś, więc opinie wydawane przez Komisję Wenecką także należy przez ten pryzmat oceniać. W tym wypadku na pewno nie można ich brać pod uwagę - powiedział z kolei prokurator krajowy Bogdan Święczkowski, który również był gościem programu. - Komisja Europejska, Unia Europejska musi sobie zdać sprawę, że sądownictwo europejskie nie może wkraczać bez zmiany traktatów w sfery życia państw członkowskich - przypomniał.

Minister Sprawiedliwości odniósł się także do wydarzeń na Bliskim Wschodzie. - Iran zapowiedział odwet, więc reperkusje tego wydarzenia z całą pewnością dotykają Polski, dlatego pan prezydent poczuł się w odpowiedzialności. W dniu wczorajszym zwołał rozszerzone posiedzenie Rady Ministrów ze swoim udziałem - zaznaczył Ziobro. Jak dodał, podczas tego spotkania zaproponowano taką postawę i takie działania, by przede wszystkim brać pod uwagę interesy Polski i bezpieczeństwo polskich obywateli, w tym żołnierzy stacjonujący w Iraku.

Reklama