Dziennik Gazeta Prawana logo

Grodzki o wizycie w Brukseli: To nie jest donoszenie na Polskę

6 stycznia 2020, 14:05
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki/Agencja Gazeta
Uznaję wizytę w Brukseli za naturalną kontynuację dialogu z instytucją, której jesteśmy członkiem, a nie za jakiekolwiek donoszenie na Polskę - stwierdził w stanowisku przesłanym PAP marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Prezydent Andrzej Duda był pytany w niedzielę w TVP Info o planowaną na 8 stycznia wizytę marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego w Brukseli i jego zaplanowane rozmowy na temat ustawy sądowej z wiceszefową Komisji Europejskiej Verą Jurovą.

- powiedział prezydent. - dodał.

- mówił Duda. Przekonywał, że te skargi "opierają się zwyczajnie na kłamstwie", bo w ustawie sądowej są rozwiązania, które występują w systemach prawnych wielu państw.

W poniedziałek marszałek Senatu Tomasz Grodzki odniósł się do wypowiedzi prezydenta w stanowisku, które przekazał PAP. Marszałek podkreślił, że jego wizyta w Brukseli "odbywa się na zaproszenie wiceszefowej KE Very Jurovej, która w liście do polskich władz wyraziła zaniepokojenie procedowanymi ustawami sądowymi".

- stwierdził marszałek Grodzki.

Jak zapewnił, "moja rozmowa z komisarz Jurovą będzie dotyczyła fundamentalnych wartości europejskich, wśród których jest właśnie praworządność, a dialog z KE pozwoli nam w Senacie wypracować takie rozwiązania, które nie będą w sprzeczności z tym, czym kieruje się Unia Europejska".

- podkreślił marszałek Senatu.

W TVP Info prezydent Andrzej Duda był też w niedzielę pytany m.in. o zachowanie opozycji po wystąpieniu prezydenta Rosji Władimira Putina, w którym sugerował, że Polska miała wpływ na wybuch II wojny światowej. Prezydent odniósł się też do spotkania marszałka Grodzkiego z ambasadorem Rosji.

– argumentował prezydent Duda.

Wicedyrektor Centrum Informacyjnego Senatu Jakub Stefaniak podkreślił, że "nie jest prawdą, jakoby Marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki spotkał się z ambasadorem Federacji Rosyjskiej po tym, jak prezydent Władimir Putin skierował bezpodstawne oskarżenia wobec Polski".

- poinformował Stefaniak.

W poniedziałek na Twitterze wiceminister SZ Marcin Przydacz poinformował, że marszałek Senatu nie uzgadniał spotkania z pionem wschodnim MSZ, tylko poinformował, że zamierza się spotkać z ambasadorem Rosji.

Wicedyrektor senackiego centrum informacyjnego zwrócił uwagę, że "spotkania marszałka Senatu z korpusem dyplomatycznym na prośbę ambasadorów odbywają się regularnie". - dodał Stefaniak.

W ostatnim tygodniu grudnia Putin, komentując wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu drugiej wojny światowej, stwierdził, że jej przyczyną "był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, ale pakt monachijski z 1938 roku". Putin mówił też o rzekomym wykorzystaniu przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał, że we wrześniu 1939 roku Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami i w tym kontekście "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał".

W reakcji na wypowiedzi Putina w poprzednią niedzielę (29 grudnia) ukazało się oświadczenie premiera Mateusza Morawieckiego. - stwierdził szef polskiego rządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj