Cztery kluczowe frakcje w europarlamencie (Europejska Partia Ludowa, Socjaliści i Demokraci, liberałowie i zieloni) uzgodniły tekst rezolucji dotyczący m.in. Polski, która ma zostać przegłosowana w piątek w PE.
– głosi projekt rezolucji, którego fragment cytuje piątkowa "Gazeta Wyborcza".
Szef KPRM Michał Dworczyk ocenił w rozmowie radiową Trójką, że po raz kolejny mamy do czynienia z "hipokryzją i podwójnymi standardami" w instytucjach unijnych. – podkreślił polityk PiS.
Jak dodał, projekt rezolucji ma "ewidentny wymiar polityczny". – powiedział Dworczyk.
Wyraził przy tym pogląd, że polska opozycja, której przedstawiciele zasiadają w PE, wykorzystuje obecną sytuację do walki politycznej. – dodał Dworczyk.
W projekcie rezolucji PE jest mowa także o sytuacji na Węgrzech, gdzie w związku z epidemią koronawirusa 11 marca wprowadzono stan zagrożenia, następnie przyjęto ustawę, zgodnie z którą rząd może w czasie tego stanu "zawieszać stosowanie niektórych ustaw, odstępować od zapisów ustaw i podejmować inne nadzwyczajne kroki w celu zagwarantowania życia i zdrowia obywateli, bezpieczeństwa prawnego i stabilności gospodarki narodowej".
Ustawa wywołała kontrowersje w Brukseli. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała w ostatnią niedzielę, że KE obserwuje, jak kraje członkowskie reagują na pandemię COVID-19. "Ze względu na krytyczne doświadczenia z przeszłości, szczególnie dokładnie przygląda się Węgrom" – oświadczyła.
6 kwietnia Sejm uchwalił ustawę, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Przepisy stanowią też, że w stanie epidemii marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu. Ustawa trafiła do dalszych prac w Senacie.