Gen. Czerwiński kilka miesięcy temu został odwołany przez ministra Szczygłę z dowództwa I Dywizji i nie został dowódcą IX zmiany wojskowej w Iraku. Minister nie ujawnił, co jego zdaniem dyskredytowało generała. "To tajemnica państwowa. Sprawę od kilku miesięcy bada prokuratura i Żandarmeria Wojskowa" - ucina Szczygło. Teraz zajmie się tym jeszcze CBA. "Rozmawiałem już o tym z Mariuszem Kamińskim. To niedopuszczalna sytuacja, że ktoś w stopniu generała dywizji nie nadaje się do wojska, a może zostać wiceministrem" - powiedział DZIENNIKOWI Szczygło.

Według nieoficjalnych doniesień chodzi o ustawianie przetargów dla wojska i nadużywanie stanowiska, gdy gen. Czerwiński był szefem 12. Dywizji Zmechanizowanej ze Szczecina. Generał miał wykorzystywać żołnierzy do pracy na jego rzecz. To jednak tylko spekulacje. Sprawy są owiane taką tajemnicą, że nawet partyjni koledzy Szczygły nie mają pojęcia, o co jest podejrzewany gen. Czerwiński. "Nie mam żadnych informacji na ten temat. Nigdy nie było to omawiane na komisji obrony narodowej w tej ani poprzedniej kadencji" - przekonuje Marek Opioła z PiS, członek sejmowej komisji obrony narodowej.

Dlaczego Szczygło chce zaangażować CBA, skoro sprawę Czerwińskiego badają wojskowe służby? Były szef MON obawia się, że PO dokona zmian na kierowniczych stanowiskach w prokuraturze wojskowej oraz żandarmerii, a wtedy sprawy te nie zostaną wyjaśnione. "Teraz te służby pracują dobrze, ale może to się zmienić, gdy nastąpią tam zmiany" - przekonuje Szczygło.

Politycy PO twierdzą jednak, że to polityczna szarża opozycji na rząd. "Poseł Szczygło wykorzystuje swoje prawo opozycji i stara się punktować rząd. Jestem jednak przekonana, że gdyby prokuratura zebrała jakieś dowody przeciwko gen. Czerwińskiemu, to usłyszelibyśmy o nich już w kampanii wyborczej" - przekonuje Jadwiga Zakrzewska z PO, wiceszefowa sejmowej komisji obrony narodowej.

O wiele bardziej bezlitosny jest Stefan Niesiołowski wicemarszałek Sejmu. "To pozorne działania. Poseł Szczygło chce zaznaczyć swoje istnienie na scenie politycznej. Może powinien wejść na palmę przy rondzie de Gaulle’a i stamtąd ogłaszać swoje komunikaty, byłoby to jeszcze bardziej spektakularnie" - sugeruje Niesiołowski. I dodaje: "Z Mariuszem Kamińskim to Szczygło niech się nie spieszy, bo i on zaraz zostanie wyrzucony z CBA".

Politycy PSL, którzy rekomendowali gen. Czerwińskiego na stanowisko wiceministra przekonują, że jest on atakowany politycznie podobnie jak szef dyplomacji Radek Sikorski. "Obydwaj są przestępcami, tylko nikt nie chce powiedzieć, jakie przestępstwo popełnili" - mówi Mieczysław Łuczak, poseł PSL.

O niewinności gen. Czerwińskiego zapewniał też szef MON Bogdan Klich. "Zanim powołałem go na to stanowisko, sprawdziłem jego dossier, podobnie zrobiło kierownictwo kontrwywiadu wojskowego. I wiem, że nie ma żadnych przeszkód, które by uniemożliwiały jego powołanie" - przekonywał w niedzielę Klich.