Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk i Sikorski podpisali unijny traktat

13 grudnia 2007, 15:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Uśmiechy, uściski dłoni, podniosła atmosfera i przede wszystkim podpisy w wielkiej księdze. Wśród nich polskie - premiera Donalda Tuska i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Przedstawiciele 27 państw Unii Europejskiej podpisali w Lizbonie Traktat Reformujący - ustalający na nowo zasady Wspólnoty. Po podpisaniu aktu Tusk podszedł do prezydenta Kaczyńskiego. Serdecznie się uścisnęli.

Uroczystość podpisania Traktatu odbyła się na dziedzińcu klasztoru hieronimitów w Lizbonie - Portugalia przewodniczy obecnie Unii Europejskiej. Ceremonia była bardzo uroczysta. Podpisywaniu traktatu towarzyszył śpiew chóru.

Po podpisaniu odsłonięto upamiętniający wydarzenie pomnik. Przywódcy zrobili sobie wspólne zdjęcie i... wsiedli do zabytkowego tramwaju. Zawiózł ich do położonego obok pałacu prezydenckiego Muzeum Powozów.

Traktat Reformujący ustanawia m.in. nowe stanowiska, które mają usprawnić funkcjonowanie: Przewodniczącego Rady Europejskiej oraz wysokiego przedstawiciela do spraw zagranicznych Unii Europejskiej. Będzie on przewodniczył Radzie Ministrów Spraw Zagranicznych.

Traktat zmienia też zasady podejmowania decyzji w Unii Europejskiej. Był to najbardziej kontrowersyjny dla Polski zapis. Na nasz wniosek, mimo że traktat wejdzie w życie 1 stycznia 2009 roku, do 2014 roku będą obowiązywały korzystne dla nas zasady głosowania wprowadzone Traktatem Nicejskim.

Dopiero potem zacznie obowiązywać system podwójnej większości państw (55 proc.) i obywateli (65 proc.) przepisany z projektu eurokonstytucji. Do zablokowania decyzji potrzeba będzie ponad 45 proc. państw lub 35 proc. ludności zamieszkującej co najmniej cztery państwa.

Przez prawie trzy kolejne lata - od 1 listopada 2014 do 31 marca 2017 roku - każdy kraj będzie mógł jednak zażądać powtórnego głosowania w systemie nicejskim i jeśli zbuduje mniejszość blokującą - decyzja nie zapadnie.

Od marca 2017 roku nie będzie już możliwości głosowania metodą nicejską. Zacznie jednak obowiązywać tzw. kompromisie z Joaniny. Pozwala on na odwlekanie podejmowania decyzji w Radzie przez "rozsądny czas". Mechanizm będzie mógł być użyty, jeśli wystąpią o to kraje reprezentujące co najmniej 19 proc. ludności UE - tyle, ile dziś mają np. łącznie Polska i Francja. Eurokonstytucja zakładała pułap 26,25 proc.

Traktat Reformujący po ewentualnej ratyfikacji w krajach UE ma wejść w życie 1 stycznia 2009 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj