"Ze względu na wagę podejmowanych zobowiązań wskazane byłoby uzyskanie zgody na ratyfikację umowy w referendum ogólnokrajowym, które powinno być poprzedzone merytoryczną debatą wyjaśniającą znaczenie kluczowych postanowień traktatu" - napisał rzecznik w liście do Donalda Tuska.

To nowość, bo do tej pory panowała opinia, że wystarczy ratyfikacja unijnego Traktatu Reformującego w Sejmie. Teraz jednak wygląda na to, że politycy poważnie będą musieli się zastanowić, czy ostatecznej decyzji nie oddać w ręce Polaków.

W krajach Unii Europejskiej nie ma jednego sposobu ratyfikacji takich traktatów. Dokument podpisany w Lizbonie w niektórych państwach będzie ratyfikowany przez parlamenty, a w niektórych przez ogólnonarodowe plebiscyty.

Warto przypomnieć, że Traktat Reformujący zastąpił unijną konstytucję, odrzuconą właśnie w referendach przez Francuzów i Holendrów.