Minister Klich nie zdecydował jeszcze, że Majdzika odwoła z AMW. Ale - jak tłumaczy - tylko dlatego, że nie ma zamiaru podejmować decyzji opierając się tylko na publikacji jednego czasopisma. Dlatego polecił szefowi swoich służb prasowych zebranie wypowiedzi Ryszarda Majdzika. Kiedy je pozna, podejmie decyzję. Już w tę środę.
"Jeśli potwierdzą się doniesienia prasowe, minister Klich powinien zdymisjonować Majdzika" - mówił wcześniej w TVN24 Zbigniew Chlebowski. Zapewnił, że nominacja będzie wyjaśniana.
Sprawę z lat 90. przypomniał "Newsweek". Ryszard Majdzik powiedział wtedy o starcie z list mniejszości żydowskiej, gdy Piotr Naimski, jego ówczesny kolega z ROP, przyznał, że jego przodkami byli Żydzi. Majdzik zrezygnował wtedy z kandydowania z list partii i wydał oświadczenie. "Nie będę uwiarygodniał osób związanych z masonerią (...) ludzi nie czysto polskiej narodowości" - napisał w nim.
"Emocje wzięły wtedy górę, ale dwa lata temu przeprosiłem Piotra Naimskiego" - mówi dziś Majdzik.
Bogdan Klich zapewnia, że tych wypowiedzi nie znał. Mówi, że zna Ryszarda Majdzika z dawnych czasów, gdy razem wchodzili w opozycyjną działalność. "Potem nasze drogi się rozeszły" - tłumaczył minister.