Biedroń wyraził przekonanie w rozmowie z "GW", że w nadchodzących wyborach prezydenckich - stwierdził kandydat Lewicy. W wywiadzie przypomniano wynik Magdaleny Ogórek w wyborach prezydenckich w 2015 r. (2,38 proc.), który "uznano za kompromitację". Biedroń był więc pytany, czy jeśli spełnią się czarne scenariusze - powiedział.
Pytany, dlaczego poparcie dla jego osoby w sondażach stopniało, odpowiedział, że nie wie, czy tak jest i - jak dodał - sondaże są- podkreślił Biedroń. Kandydat na prezydenta przyznał też, że na ocenę kampanii przyjdzie czas po II turze wyborów. - powiedział.
Pytany, na kogo będzie głosował w drugiej turze, jeśli do niej dojdzie, odparł że nie wie, kto w niej będzie. Wyraził jednocześnie nadzieję, że będzie to on. - dodał.