Dziennik Gazeta Prawana logo

Sejm: Projekt uchwały ws. absolutorium dla rządu wróci do komisji. "Mętna woda"

23 lipca 2020, 19:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sejm
<p>Sej</p>/shutterstock
Projekt uchwały w sprawie sprawozdania z wykonania budżetu za 2019 r. oraz absolutorium dla rządu wróci do sejmowej komisji finansów publicznych. Zajmie się ona wnioskiem o niepodjęcie uchwały, złożonym przez posłów KO.

Sejm debatował w czwartek nad sprawozdaniem komisji finansów publicznych na temat wykonania budżetu na 2019 r. oraz projektem uchwały w przedmiocie absolutorium. Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała po zakończeniu debaty, że w związku ze złożonymi poprawkami do przedłożonego projektu uchwały, trafi on ponownie pod obrady sejmowej komisji finansów publicznych. Jak wyjaśniła PAP Kidawa-Błońska, chodzi o wniosek Koalicji Obywatelskiej o niepodjęcie uchwały, który powinien być rozpatrzony przez komisję.

Wcześniej podczas dyskusji w Sejmie klub parlamentarny PiS opowiedział się za udzieleniem dla rządu absolutorium za wykonanie budżetu na 2019 r., ale opozycja wykonanie budżetu krytykowała.

Występujący w imieniu PiS szef komisji finansów Henryk Kowalczyk mówił, że utrzymanie w ubiegłym roku wysokiego wzrostu gospodarczego Polska zawdzięcza połączeniu wielu czynników, w tym "znakomitej polityki gospodarczej”, ale także utrzymaniu dobrej koniunktury krajowej dzięki praktycznie zerowemu bezrobociu. - zauważył Kowalczyk. - podsumował.

Izabela Leszczyna z KO oceniła, że budżet 2019 roku to "mętna woda, w której rząd PiS może ukryć wiele nieprawidłowości". Jak wskazała, był to budżet, który stawiał Polskę w pierwszej dziesiątce krajów UE z najwyższym deficytem. - mówiła. Zapowiedziała, że KO ma głosować przeciwko absolutorium.

Również głosowanie przeciw zapowiedziała w imieniu klubu Lewicy Hanna Gill-Piątek. Jak mówiła, rząd za mało środków przeznaczył na budowę mieszkań na wynajem czy niedostateczne wykorzystanie funduszy na uruchomienie komunikacji autobusowej w mniejszych miejscowościach.

Krzysztof Paszyk z klubu PSL- Kukiz15 oświadczył z kolei, że był to budżet ”pudrowania rzeczywistości i chowania kosztów", a jednocześnie wielkich niedoborów w takich dziedzinach jak służba zdrowia czy oświata. Powołując się na raporty NIK Paszyk stwierdził m.in., że w 2019 r. "tak żonglowano definicjami i zakresami mierzenia inflacji, żeby ją statystycznie zaniżyć".

Występujący w Sejmie minister finansów Tadeusz Kościński podkreślił m.in., że budżet w zeszłym roku był ostrożny, oparty na realistycznych założeniach, ale dochody okazały się wyższe od planowanych, a deficyt - niższy niż jego limit.

Jak mówił, 2019 r. był kolejnym dobrym rokiem dla Polski, a dane z realnej sfery gospodarczej, np. wzrostu PKB czy płac oraz wysokość bezrobocia rejestrowanego, przekraczały oczekiwania. Wskazał, że realne tempo wzrostu PKB Polski było zdecydowanie wyższe niż średnia UE, nastąpiła dalsza poprawa na rynku pracy, a dynamika konsumpcji prywatnej była wysoka. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj